poniedziałek, 15 maja 2017

Ewa pracuje. To już 7 lat :)

Niezapominajka... Ewa pracuje z Wami i nie zapomina (fot. Jacek Zaim)
Ewa chodzi na wystawy i fotografuje...
...czasem z pozycji podłogi.
Ewa opowiada o swoich wierszach... Noc Bibliotek, 12.05.2017 r.
Ewa podpisuje swoje książki.
Ewa obdarowana...  12.05.2017 r.
Ewa dostała różę i dedykuje ją Ogrodnikom za siedmioletnie uczestnictwo w Impresjach codziennych.
Ewa odwiedziła cerkiew w skansenie i napisała wiersz...
 W starej cerkwi (z inspiracji skansenowych)

Szmerem zwierzeń podniebnych
zaszeptały ikony
w łasce desek przysiadłe
gdy do nieba daleko
ze szpar okien się wymknął
świetlny cud – blady promyk
ojcze nasz
zdrowaś mario
pod sklepienia powieką

rany dawno zakrzepłe
jeszcze bolą i różnią
grzechów świata nie zliczysz
skronie chylą się w wieczność
dłoń do dłoni nie przylgnie
czemu panie tak trudno
skrzyp klęcznika się wtrącił
zapomnianą nowenną

Ewa Pilipczuk 13.04.2017 r.

93 komentarze:

  1. Dzień dobry :)*
    Wczoraj minęła 7 rocznica "Impresji codziennych" - niezauważenie... ale Ewa pamięta :) 14 maja 2010 r., ogródek po raz pierwszy zaistniał w blogosferze.
    Dziękuję Wszystkim Ogrodnikom, którzy do dziś współtworzą Impresje, a także tym, którzy zaglądają i czytają, lub kiedyś pisali, którzy chociaż raz pozostawili swój ślad, dzielili i dzielą się ze mną na co dzień swoimi ciepłymi myślami i refleksjami, cieszą, radują, a często też podnoszą na duchu - składam gorące podziękowania. Najlepszego, Kochani:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... i jeszcze dodam, że dziś jest Dzień Niezpominajki :)))*

      Usuń
  2. Dzień dobry Ewuniu :)
    Jubilatce-Właścicielce Impresji codziennych, Jego Gospodyni i Naczelnej Poetce długich lat tworzenia wierszy i spotkań z czytelnikami. Również twórczej weny nie z pomocą komputera a aparatu fotograficznego, co również mam okazję obserwować od wielu lat. Ewuniu, raduj serce moje i Wszystkich pozostałych, buziaki :):):)
    Dzisiejsze otwarcie wierszowane ma w sobie tę samą magię jaką obserwujemy w cerkiewnych kościółkach.
    A Dzień Niezapominajki, jak nazwa wskazuje jest Niedozapomnienia :)
    Słonecznego uśmiechu, pa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj świątecznie, Zuziu :)
      Dziękuję również za pamięć, ciepłe słowa, serdeczność i miłe życzenia, a także za to, że zaglądasz, czytasz i zostawiasz prawie codziennie poetyckie słowo okraszone komentarzem i muzyką.
      Weny z komputera nie mam (jak piszesz), ale komputer jest niezbędny do przekazania jej efektów :) Gdyby nie on, Impresje nie zaistniałyby w internecie.
      Prosiłaś o fotorelację z mojego wieczoru autorskiego 12 maja br., więc pozwoliłam sobie na odrobinę prywaty. O wierszu będzie kiedy indziej, a na świąteczne popołudnie przyniosłam Ci poetyckie niezapominajki.

      Niezapominajki

      Namaluj miłością najpiękniejsze słowo,
      drżące obietnicą, uśmiechnięte majem,
      wpisz je srebrną rosą w zieleń szmaragdową
      i w błękitne płatki niezapominajek.

      Darowane szczęście nazwij po imieniu,
      niech w wiosenne niebo marzeniem pofrunie,
      niosąc na złocistym, słonecznym promieniu,
      niezapominajek modry pocałunek.

      Kiedy w błękit kwiatów sen miłości wprzędziesz,
      to czas przemijaniem nie zdoła jej zatrzeć,
      bo ciągle, jak Feniks, odradzać się będzie,
      w niezapominajkach zostając na zawsze.

      Jan Lech Kurek

      Przyjemnych chwil na popołudnie w majowej zieleni, ściskam i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Witaj,
      tak to jest jak się szybko pisze nie do końca sprawdzając :( Zdanie miało brzmieć:
      Również twórczej weny nie tylko z pomocą komputera a też aparatu fotograficznego :)
      Poetka zadała istotne pytanie...

      Być kwiatem ?...

      Rozkwitają. Milczą pośród liści.
      W kij związane lub pną się na kratę...
      Dekoracje ? Jeńcy ? Statyści ?
      Łatwo chwalić kwiaty,
      Lecz być kwiatem ?...

      - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

      Ewuniu, wznoszę toast za Twoje osiągnięcia :) Miłego, jeszcze, wieczoru :)

      Usuń
    3. Dziękuję, Zuziu :)
      A na dobranoc może coś o poszukiwaniach w poezji w wierszu Poety, którego bardzo cenię.

      Poezja jest poszukiwaniem blasku

      Poezja jest poszukiwaniem blasku.
      Poezja jest królewską drogą,
      która prowadzi nas najdalej.
      Szukamy blasku o szarej godzinie,
      w południe lub w kominach świtu,
      nawet w autobusie, w listopadzie,
      kiedy tuż obok drzemie stary ksiądz.
      Kelner w chińskiej restauracji wybucha płaczem
      i nikt się nie domyśla, dlaczego,
      Kto wie, może i to jest poszukiwaniem,
      podobnie jak chwila na brzegu morza,
      gdy na horyzoncie pojawił się drapieżny okręt
      i zatrzymał się, znieruchomiał na długo.
      A także momenty głębokiej radości
      i niezliczone momenty niepokoju.
      Pozwól mi zobaczyć, proszę.
      Pozwól mi wytrwać, mówię.
      Wieczorem pada zimny deszcz.
      W ulicach i alejach mojego miasta
      bezgłośnie i żarliwie pracuje ciemność.
      Poezja jest poszukiwaniem blasku.

      Adam Zagajewski
      (Powrót, Kraków 2003)

      Dziękuję za piękny dzień Zuziu. Dobrej, spokojnej nocy i miłego przebudzenia jutro, pa :)

      Usuń
    4. ... dobranocnie pisałam wiersz A.Z. niestety blog nie wpuszcza.
      Pa :)

      Usuń
    5. Może dziś będzie lepiej, Zuziu. Słonecznych radości :)

      Usuń
  3. Kończy się po-urodzinowy dzień i ja go również zamknę. Może tym razem kroplą równowagi...

    Kropla równowagi

    Kiedy przyjdzie o czym myślę
    A myśl ta mnie nie przerazi
    Wtedy stanę się
    może ciszą morskich ławic

    I nie będzie mnie - a będę
    chociaż nie wiem czy rozpoznam siebie
    zacznę istnieć - w inny sposób
    będę w Tobie, wokół Ciebie
    Kroplą równowagi będę

    Jeszcze dzień i noc i dzień
    i przy mnie się zjawi
    A mój duch zamieni się
    W delikatność ciał żurawich
    I świadomość dziecka żaby
    i w spojrzenia chmur dziurawych

    Autor: Małgorzata Stachura, kompozytor Jan Stachura, śpiewa Iwona Loranc.

    https://www.youtube.com/watch?v=iwJ7wnn7Kg8

    Dobrej nocy, snów w błękitach niezapominajek życzę Wszystkim :)*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jasiek juhas15 maja 2017 22:32

    Dobry wieczór na dobranoc.:)

    Jak ten czas pędzi. A to już siódma rocznica jak jestem na
    Impresjach dzięki Ewie i jej dyrektorowaniu w blogu i dzięki
    inspirującej Ewie coś tam czasem udało mi się poskładać
    w kilku składakach, jak nazywam moje "wiersze" Dzięki Ci Ewo
    i pozwól, że zadedykuję Ci wiersz Władysława Broniewskiego -

    * * *...Poezja...* * *

    Ty przychodzisz jak noc majowa,
    biała noc, uśpiona w jaśminie,
    i jaśminem pachną twoje słowa,
    i księżycem sen srebrny płynie,

    płyniesz cicha przez noce bezsenne
    - cichą nocą tak liście szeleszczą-
    szepcesz sny, szepcesz słowa tajemne,
    w słowach cichych skąpana jak w deszczu...

    To za mało! Za mało! Za mało!
    Twoje słowa tumanią i kłamią!
    Piersiom żywych daj oddech zapału,
    wiew szeroki i skrzydła do ramion!

    Nam te słowa ciche nie starczą.
    Marne słowa. I błahe. I zimne.
    Ty masz werbel nam zagrać do marszu!
    Smagać słowem! Bić pieśnią! Wznieść hymnem!

    Jest gdzieś radość ludzka, zwyczajna,
    jest gdzieś jasne i piękne życie.-
    Powszedniego chleba słów daj nam
    i stań przy nas, i rozkaz-bić się!

    Niepotrzebne nam białe westalki,
    noc nie zdławi świętego ognia-
    bądź jak sztandar rozwiany wśród walki,
    bądź jak w wichrze wzniesiona pochodnią!

    Odmień, odmień nam słowa na wargach,
    naucz śpiewać płomienniej i prościej,
    niech nas miłość ogromna potarga.
    Więcej bólu i więcej radości!

    Jeśli w pięści potrzebna ci harfa,
    jeśli harfa ma zakląć pioruny,
    rozkaż żyły na struny wyszarpać
    i naciągać, i trącać jak struny.

    Trzeba pieśnią bić aż do śmierci,
    trzeba głuszyć w ciemnościach syk węży.
    Jest gdzieś życie piękniejsze od nędzy.
    I jest miłość. I ona zwycięży.

    Wtenczas daj nam, poezjo, najprostsze
    ze słów prostych i z cichych- najcichsze,
    a umarłych w wieczności rozpostrzyj
    jak chorągwie podarte na wichrze.

    Powiem już wszystkim dobranoc i Tobie moja Muzo. :)))*** ...pisz dalej i baw mnie słowem jak najdłużej...Czułe pa do jutra.:)))******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech Ci wena zawsze służy, Kochanie :)*
      I żeby Twój pobyt na Impresjach nie był tylko upierdliwym obowiązkiem, ale też trochę radością w zaganianym życiu.
      Dziękuję za już i proszę o jeszcze :)*

      Usuń
  5. Wtorkowe bry :)*
    Wstał trochę zachmurzony dzień, ale ciepło jak na maj przystało, za oknem przyjemne 15 stopni. Pofrunął by człowiek gdzieś w wiosenny plener, a tu natrętny budzik ogłasza dzień pełen obowiązków i nie ma przeproś.
    Zanim ucieknę do zajęć, zostawiam do kawy przebudzankę z Markiem Grechutą.

    ***Odkąd jesteś***

    http://www.youtube.com/watch?v=nnU4tS8kDfI

    Odkąd tylko jesteś ze mną
    noszę w sobie radosne odkrycie
    przyszła do mnie zupełnie inna
    nowa pora mojego życia
    najspokojniej , najpiękniej na świecie
    płynę rzeką mych marzeń przy tobie
    przez jesienie , lata i wiosny
    i przez zimę, zawiane drogi

    Mijam wyspy i lądy nadziei
    wszystko wkoło zaś jak by mówiło
    że niedługo już może za chwilę
    dosięgniemy to co się śniło
    ty przynosisz mi myśli płomienne
    patrzą na mnie uważnie twe oczy
    każdą chwilę mi w porę przepowiesz
    żadna chwila mnie źle nie zaskoczy

    Jesteś latem w zimowe ochłody
    jesteś wiosną w jesienne półmroki
    pierwszym słońca po deszczu promieniem
    pierwszym nieba po burzy obłokiem
    i zostaniesz tak w tej podróży
    mego świata najmilszą ozdobą
    na te cztery pory niepewne
    piąta porą na każdy rok z tobą

    Autor: Marek Grechuta

    U danego dnia ze słonkiem i wszystkimi urokami maja :)*

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Ewuniu :)
    Przebudzanka Markowa zawsze miło rozpoczyna dzień :) Dzisiejszy rozpoczęłam prawie ze wschodzącym słońcem :( Wprawdzie wczoraj był dzień dedykacji, przecież oktawa trwa :)...

    Dedykacja:
    Jeden dzień - a na tęsknotę - wiek,
    jeden gest - a już orkanów pochód,
    jeden krok - a otoś tylko jest
    w każdy czas - duch czekający w prochu.

    - Krzysztof Kamil Baczyński

    Słonecznie, co z tego, kiedy trzeba "do pracki" :(
    Nie pracującym wesołego, uśmiechniętego dnia, a pracującym, wyrozumiałych szefów i też będzie uśmiechnięty :)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry, Zuziu :)
      Wszystko dziś było uśmiechnięte, majowy dzień jak marzenie z prawdziwą radością życia wszystkiego, co rośnie i kwitnie.

      Najcenniejsza radość

      Nie ma cenniejszej radości od tej
      której przyczyna nie do odszukania

      – Niespodziewany dar
      niby słoneczny odprysk
      jeszcze nieskażonego
      żadnym doświadczeniem
      dzieciństwa

      – czysta radość życia –
      źródła co nagle wytrysnęło z ziemi
      pieszczotliwym dreszczem

      O – nie analizuj tej chwili
      nie płosz jej myślą –

      Wstrzymaj oddech
      i pozwól aby tylko ona
      przepełniona tą
      samorodną radością
      opanowała aż po zmierzch
      wschodzący dzień –

      Obejm nią całość i szczegóły
      widzialnego świata –

      Niech pięknieją w jej blasku
      najpierw z osobna
      coraz wyrazistsze
      by zlać się rychło
      w jedną harmonijną pełnię –
      w potężne drzewo ociekające
      owadzim szumem –

      najczystszym brzmieniem
      wesołego tonu
      póki je mocno trzymasz
      w radosnych ramionach
      nie przypisując sobie mocy
      ani nie pragnąc
      niczego więcej

      (Jan Przybysław Majewski)

      Pogodnych myśli w każdej chwili dzisiejszego dnia, pozdrawiam słonecznie :)

      Usuń
    2. Witaj przedwieczornie Ewuniu :)
      Czytając Twój wpis odnoszę wrażenie, że obydwu nam poszczęścił się dzisiejszy dzień :) Uśmiechnięty choć pracowity, słoneczny z pogodnymi myślami ! Takie dni lubię !:)
      Najcenniejsza radość może objawić się zawsze i wszędzie :)

      Kiedy przebije się źródło...

      Kiedy przebije się źródło,
      napiją się wszyscy.
      Gdy znaleźć będzie trudno,
      ktoś nić pochwyci.
      Nić może będzie z kropel,
      może ze lśnień,
      może widziana w mroku,
      może nie.
      Szukający może schyli się z trudem,
      może stanie i krzyknie...
      Ale gdy znajdzie źródło,
      napiją się wszyscy.

      - Kazimiera Iłłakowiczówna

      Interesującego wieczoru :)
      Do spotkania, pa :)

      Usuń
    3. :)
      I już chyba nam pora bryknąć w podusie, bo...

      To dobranoc

      Dzień odkłada już szmaragdy i szafiry -
      czas przechowa je w szkatule rannych wzruszeń.
      Ona stąpa w bezszelestach, krokiem cichym,
      czarny diament w ciemnej sukni połyskuje.

      Powygasza zbędne struny dziennych zdarzeń,
      niech odpoczną i zamilkną gdzieś w pieleszach.
      Drogę pragnień wyczekanych w snach pokaże,
      na granacie kandelabry porozwiesza.

      Szmerem skrzydeł ukołysze śpiącą niwę
      i zmęczeniu księżycową da poduchę.
      Ona przy mnie a ja jestem blisko przy niej.
      To dobranoc. Przyśnij mi się pełnią wzruszeń.

      Józefa Michalska

      Dobrej nocy, Zuziu, dziękuję za dzisiejszą poezję, pa, do jutra :)

      Usuń
    4. ...:)

      Klucz do szczęścia

      Swoich łez nie chowaj do kapelusza,
      trudno, najwyżej zginą...
      Swoich snów nie pakuj gdzieś pod poduszki,
      niech tam, niech sobie płyną...

      Ale skryj głęboko do szczęścia klucz,
      Ale wiedz, że nie masz niczego, prócz
      tej małej złotej skrzynki i już, i już...

      Swoich spraw nie chowaj przed sąsiadami,
      trudno, najwyżej skradną...
      Swoich drzwi przed ludźmi wciąż nie zatrzaskuj,
      trudno, najwyżej wpadną...

      Ale skryj głęboko do szczęścia klucz,
      Ale wiedz, że nie masz niczego, prócz
      tej małej, złotej skrzynki i już, i już...

      Swoich wad nie chowaj przed kobietami,
      trudno, najwyżej wpadną...
      Buntów swych nie hamuj, nie duś, i nie taj,
      trudno, masz duszę stadną...

      Ale skryj głęboko do szczęścia klucz,
      Ale wiedz, że nie ma niczego, prócz
      tej małej, złotej skrzynki, i już, i już...

      - Agnieszka Osiecka

      Ewuniu, dziękuję za dzisiejsza rozmowę wierszami, cieplutkie dobranocne myśli posyłam na Wschodnią, do jutra, pa :)

      Usuń
    5. Złapałam klucz szybko, niech dziś się darzy szczęście i Tobie, i mnie, wszystkim :)

      Usuń
  7. Jasiek juhas16 maja 2017 22:19

    Dobry wieczór na dobranoc.:)*

    Ładny dzionek, taki typowo wiosenny. Nawet znalazłem godzinkę
    na spacerek z moją niunią, z czego była niezmiernie zadowolona po półrocznym zakazie opuszczania koszar co wyrażała ruchami ogona. :)

    A kołysanką będzie występ trzech młodych tenorów Il Volo
    z udziałem Placido Domingo.

    https://www.youtube.com/watch?v=S3ThrpoSbE4

    Dobranoc, dobranoc wszystkim i Tobie Miła.:)))*** Ciepełka życzę nieustająco, pa...:)))***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wieczór na dobranoc, Jasieńku :)*
      U mnie też było pięknie :) I cieszę się, że Twoje puchate maleństwo wreszcie zachęciło się do spaceru.
      Ale już czas na dobry sen, a przed nim niech nam zagrają zmysły... Laura Pausini - Prendo te.

      http://www.youtube.com/watch?v=w0oZWKj19AA

      *** Biorę cię***

      Biorę cię
      Twoje dłonie
      I biorę nas
      Spójrz na mnie
      Biorę kogoś kto jest moim jutrem
      Kochaj mnie, jestem tu
      Kochaj mnie przez ten czas przy tobie
      Nocą opowiem o sobie
      I ochronię cię
      Będę bardziej zmysłowa razem z tobą
      Jeśli pomyślę, że mnie dotykasz
      Zawsze wtuleni w siebie
      Dzisiaj wezwij mnie
      Abyśmy znowu się zobaczyli
      Nawet jeśli ciemność nas zgasi
      Biorę cię
      Twoje dłonie
      Kochaj mnie, jestem tu
      Kochaj mnie
      Kochaj mnie

      * * * *

      Dobranoc, dobranoc Wszystkim i Tobie Miły :)))***... "będę bardziej zmysłowa razem z Tobą... kochaj mnie" ... z czułością do ranka, pa :)))***

      Usuń
  8. Jasiek juhas16 maja 2017 22:40

    Cały kunszt Il Volo można ocenić w koncercie z 2017 r.

    IL VOLO PRIMO CONCERTO 2017 NOTTE MAGICA IN USA

    https://www.youtube.com/watch?v=FhoYyNzu4vg

    Miłego posłuchania w wolnej chwili...:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posłucham z pewnością, bardzo interesująca i piękna muzyka :)*

      Usuń
  9. Dzień dobry w słoneczną środę :)*
    Wszystko pachnie, kwitnie i cieszy się majową pogodą :) Słońce po horyzont z drobnymi, białymi barankami, a za oknem słodkie ptasie trele i już 14 stopni.
    Na powitanie kawa z duuużą pianką, jak obłok :)

    *** W muzyce przyrody ***

    Gdy pogodny ranek wita mnie za oknem,
    szarość mgieł wczorajszych zamienia się w rosę,
    w światłocieniach świtu drzewa już nie mokną,
    strumień chmurnych myśli do kałuży ociekł.

    Trzeba się nacieszyć jasnym wschodem słońca,
    lazurowym niebem, paradą obłoków;
    spleść marzenia w bukiet, nadzieją przewiązać,
    muzyką przyrody ukoić niepokój.

    Na niteczki godzin nawlokę uśmiechy;
    w takim naszyjniku każdemu do twarzy.
    W ciepłych barwach kwiatów zachichotał zefir
    … popatrz dzień cudami dla nas się rozgwarzył.

    Ewa Pilipczuk

    ... i romantyczny załącznik muzyczny wyśpiewany w duecie przez Elżbietę Adamiak i Andrzeja Poniedzielskiego.

    Żyć dla Ciebie

    https://www.youtube.com/watch?v=xZOH5b2CRVI

    Pomyślności i pięknej, majowej pogody Wszystkim :)*

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj Ewuniu :)
    Błękitnie, słonecznie, pachnie poranna kawa:) Za chwilę odsłucham przebudzankę na dobry początek dnia i poszybuję wraz z dmuchawcem :)

    Dmuchawcem sfrunę

    Majowe łąki rozedrgane
    poszumem traw, powojów splotem;
    w jutrznię się wtrąca ptak nad ranem,
    rozkwitły jaskry żółtookie.

    Powietrze kipi seledynem,
    w jabłoniach różem błyszczy rosa.
    Nie zaśpij, dla nas są te chwile
    nim lato złotem wzejdzie w kłosach.

    Zatopię się w kwiecistym gwarze,
    a kiedy wiosna powie koniec,
    by nie odlecieć z twoich marzeń
    dmuchawcem sfrunę. Otwórz dłonie...

    - Ewa Pilipczuk

    Uśmiechniętego dnia dla Wszystkich, pa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry, Zuziu :)
      Środa piękna, w pełni majowo-wiosenna, aż żal, że człowiek jest zajęty obowiązkami w mieście. A bryknął by gdzieś pod zielony jawor ;-)
      Zaczaruję Ci popołudnie i wieczór letnio, zwiewnie i... śpiewnie:)
      Oto rozmyślania Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej nad Laurą i Filonem w wersji literackiej.

      Laura i Filon

      A jawor był szumiący, ponury i siny,
      miał dużo, dużo liści, jak drzewo na sztychu.
      - Koszyk miły pleciony był z cienkiej wikliny,
      maliny w nim różowe śmiały się po cichu...

      Filon w zielonym fraczku był jak pasikonik,
      Laura miała łzy w oczach i przepaskę modrą,
      wśród książkowej, pożółkłej i francuskej woni
      leżała, chudą rękę oparłszy o biodro.

      Przyszli w proch się rozsypać (płascy jak kwiat w książce)
      pod umówionym, sinym, szumiącym jaworem:
      smutny, zielony Filon, Laura w modrej wstążce,
      w bladej sukni i w wielkiej kamei z amorem.

      - Maria Pawlikowska Jasnorzewska

      ... i ilustracja muzyczna do inspiracji:

      Wanda Warska "Laura i Filon"

      http://www.youtube.com/watch?v=TiD7angb2Xc

      Z uściskami i serdecznym buziakiem, miłych chwil na ciąg dalszy dnia :)

      Usuń
    2. ... sorry, Wandy Warskiej już nie ma na YT, ale śpiewa Anna Maria Jopek:

      https://www.youtube.com/watch?v=i4TACazmgfU

      Usuń
    3. Ewuniu,
      tak bywa z ludzikami pracy :) Mają wolne wtedy, kiedy praca nie pogania :) Na szczęście wykorzystam kilka dni słońca, maleńki urlopik !!! A Laura i Filon - tak jak w życiu, co obrazuje wiersz Jonasza K.

      * * *

      Najpiękniejsze są miłości, których nie ma.
      Które jutro przyjdą albo nie.
      Najpiękniejsze są miłości, których nie ma.
      Światło z nieba nie wiadomo jak i gdzie.
      (...) Najpiękniejsze są miłości, które były.
      Są jak stare wino kiedy płynie czas.
      Najpiękniejsze są miłości, które były.
      Taka chwila przyjdzie na każdego z nas.

      - Jonasz Kofta

      Obserwuję czynnie Twój blog i wydawać by się mogło, że już nic nie zaskoczy, a jednak zawsze coś znajdę do odkrycia :)))
      Buziaki, do później, pa :)

      Usuń
    4. A co takiego Cię tym razem zaskoczyło na blogu, Zuziu? :) Ciekawa jestem, czy pozytywnie.
      Jeszcze tylko pożegnanie na dziś i zasłużony odpoczynek. A na dobranoc bajka od Jonasza Kofty. Wprawiła mnie w tak dobry humor, że postanowiłam zrobić przyjemność i Tobie :)

      Bajka 1002-ga

      Żył, o Efendi, w pięknym kraju
      Kędy gorący, korzenny ląd
      Władca - co oprócz innych zwyczajów
      Miał tysiąc dwieście czterdzieści żon

      (Może się mylę o jedną żonę
      Bo wszystkie były zaokrąglone)

      Władca nie lubił bałaganu
      Intryg, w przedsionku przepychania
      Żony więc ponumerowano
      Uczciwą drogą losowania

      By w usprawnieniach swych nie spocząć
      I wszystko mieć w każdej porze
      Kazał zbudować kryty taśmociąg
      Między haremem a własnym łożem

      (Sadzono w taśmę kolejne żony
      Włączył - i był zadowolony)

      Aż - jak kroniki stare podają -
      Taśmociąg zawył, zachrzęścił
      Stanął! - A w całym Seraju
      Nie było zamiennych części

      Wnet po pałacu rozniosło się
      Że plan się chyba wali
      W łożu jest żona 508
      A części nie dostarczyli

      (Zawsze są takie kłopoty
      Kiedy w rozruchu prototyp)

      Władca w sypialni kąt wtulony
      Przeżywa nudy dramat
      Na taśmie więdną nowe, nie użyte żony
      A w łożu wciąż ta sama

      Nawet niebrzydki biust ma
      Ta moja żona pięćset ósma
      Dalej nie można przy dzieciach -
      Patrz: van de Velde plansza trzecia

      Coraz to nowych doznań
      Zapragnął władca jak byle łasuch
      We dwoje przecież wiele można
      Gdy ma się chwilę czasu

      Pierzchło zmęczenie i znudzenie
      Haremu masą przerobową;
      Cieszył się z tego niestrudzenie
      Choć nie był wcale Casanovą

      (Rzeczy w szczegółach streścić nie potrafię
      Nie popadając w pornografię)

      Noc była parna i duszna
      Jak zwykle przy miłosnej grypie
      Rzekł władca - Wiesz co, pięćset ósma?
      Ty chyba jesteś w moim typie

      Kiedy poranek okien dosięgnął
      Słowik rozśpiewał się w gęstwinie
      Szepnął do żony pięćset osiem:
      Kochanie, jak ty masz na imię?

      Więc został z jedną tylko żoną
      To było już dla niego jasne
      Jak zachować efektywność wzmożoną
      Zmniejszając jednocześnie koszta własne

      Bo świat nasz toczy się jednako
      A bajki treść nie kłamie
      Wciąż ilość nam przechodzi w jakość
      A poligamia w monogamię

      Jonasz Kofta

      :))))

      Dobrej i spokojnej, pogodnych snów, Zuziu, do jutra. Pa :)

      Usuń
    5. Ewuniu,
      oczywista oczywistość pozytywnie z uśmiechem od ucha do ucha :) Niech żyje monogamia :)
      Na dobranoc w temacie M.P-J.

      * * *

      Przełożono na muzykę światło Wegi...
      Był to jakby Szymanowski,
      zaświatowo dziki...
      Miłość nasza, gwiazda nasza już odbiegła,
      w niebios manowce
      o miliony lat muzyki
      czy światła,
      w Mlecznej Drogi zaszyła się atłas,

      zdążyła się już oprzeć o Kosmosu brzegi...
      Ach, kiedy to było !
      Zagrajcie najpierw gwiazdy,
      a potem
      naszą miłość...

      - Maria Pawlikowska-Janorzewska

      Dobranoc Bardzo Pracowita(odnośnik do podpisanej fotki)Gospodyni :)
      Lekkości i relaksu w snach kolorowych, pa :)

      Usuń
    6. Dziękuję za poezję do pierwszej kawy :)
      Dobrego dnia, Zuziu :)

      Usuń
  11. Jasiek juhas18 maja 2017 00:01

    Dobry wieczór na dobranoc.:)*

    To i ja skorzystam z pomocy Jonasza na koniec dnia, a będzie
    to -

    * * *...Kołysanka współczesna...* * *

    Już noc wpłynęła do M-1
    Parapet z szarej mgły obeschnął
    Zostałem w męce mej sam jeden
    Obok we wnęce śpi maleństwo
    Czytam broszurkę Służby Zdrowia
    "Jak dziecku okazywać miłość".
    Na rano został suchy prowiant
    Bo mleko znów się przypaliło

    Śpij maleńki, śpij
    Twoja mama wyjechała do Paryża
    Twoja mama wyjechała do Paryża
    Spakowała swoje rzeczy
    I zdążyła nawet mi
    Przed wyjazdem
    Od kluch ciepłych naubliżać

    Już posklejała kaszka manna
    Esejów zbiór Tomasza Manna
    Żyłem ja dotąd na tym świecie
    W niewiedzy, jak się robi przecier
    Jutro w Poradni Matki i Dziecka
    Jest konferencja sprawozdawcza
    Pójdę więc na nią jak owieczka
    I powiem, że znów mały...
    ... zrobił coś takiego żółtego. Co to może być?

    Śpij maleńki, śpij
    Twoja mama wyjechała do Paryża
    Twoja mama wyjechała do Paryża
    Pewnie teraz je ostrygi
    Albo kręci jakiś film
    A mnie ręce opadają coraz niżej
    Kiedy urośniesz taki duży
    Pojedziesz może do mamusi
    Dasz w mordę temu brunetowi
    Jak zechcesz, możesz go udusić
    Potem pozdrowisz ją ode mnie
    I powiesz, że się dobrze czuję
    Że mam zwyczajną profesurę
    Że świetnie zmywam i gotuję...
    ... a w ogóle... to mogę się już bez niej obejść!
    Śpij maleńki, śpij

    Jonasz Kofta

    Dobranoc Paniom. Spokojnych snów.:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się :)*
      Dziękuję za nocną poezję :)*

      Usuń
  12. Czwartkowe bry! :)*
    Przy pięknym niebie, z majową temperaturą zapraszam na filiżankę porannej czarnej :)

    *** Ballada o filiżance ***

    O filiżance zwykła ballada
    a może jeszcze o czymś więcej
    rym się za rymem będzie układał
    jak to w piosence
    W pewnej kawiarni gdzie na pół czarnej
    wpadał stójkowy i poeta
    ta filiżanka miała zwyczajnie coś
    jakby etat
    Słuchała plotek nowin słuchała
    nie uroniła nic z rozmowy
    nie od parady dwa uszka miała
    porcelanowe
    małe zwycięstwa przegrane sprawy
    czułe uściski i rozstania
    łza tylko czasem wpadła do kawy
    łza pożegnania
    Aż filiżankę w końcu rozbito
    i ktoś powiedział żadna strata
    i kawę dalej normalnie pito
    i nikt nie płakał
    A morał z tego chociaż nieduży
    to niechaj wszyscy go poznają
    całkiem bez echa odchodzą którzy
    tylko słuchają.

    Andrzej Sikorowski

    https://www.youtube.com/watch?v=m_bFUKUJ4IU

    Pomyślności, wszystkiego do pogodne i miłe na dziś :)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... korekta: co pogodne powinno być.

      Usuń
    2. Witaj Ewuniu :)
      Pogodnie zapowiadają pogodynki, więc mam nadzieję, że się potwierdzi. A o kawie porannej fraszeczka :)

      * * *

      Ooooo kawo ma poranna...!
      ty jesteś jak zdrowie!
      jak cię rano nie wypiję...
      to nie żyję.....!!
      Oko me otwierasz co rano,
      i budzisz buzię zaspaną...
      O ! KAWO !!

      -violuchna13

      Właśnie ta co budzi już odurza swoim aromatem !
      Uśmiechniętego dnia dla Wszystkich, pa :)

      Usuń
    3. Dzień dobry, Zuziu :)
      Po intensywnym roboczym dniu może przydałaby się na filiżanka herbaty? Oczywiście, jak filiżanka to tylko porcelanowa, te najładniej się prezentują, a i smak herbaty pitej z porcelany jest wyjątkowy :)

      Piosenka o porcelanie

      Różowe moje spodeczki,
      Kwieciste filiżanki,
      Leżące na brzegu rzeczki
      Tam kędy przeszły tanki.
      Wietrzyk nad wami polata,
      Puchy z pierzyny roni,
      Na czarny ślad opada
      Złamanej cień jabłoni.
      Ziemia, gdzie spojrzysz, zasłana
      Bryzgami kruchej piany.
      Niczego mi proszę pana
      Tak nie żal jak porcelany.

      Zaledwie wstanie jutrzenka
      Ponad widnokrąg płaski
      Słychać gdzie ziemia stęka
      Maleńkich spodeczków trzaski.
      Sny majstrów drogocenne,
      Pióra zamarzłych łabędzi
      Idą w ruczaje podziemne
      I żadnej o nich pamięci.
      Więc ledwo zerwę się z rana
      Mijam to zadumany.
      Niczego mi proszę pana
      Tak nie żal jak porcelany.

      Równina do brzegu słońca
      Miazgą skorupek pokryta.
      Ich warstwa rześko chrupiąca
      Pod mymi butami zgrzyta.
      O świecidełka wy płone
      Co radowałyście barwą
      Teraz ach zaplamione
      Brzydką zakrzepłą farbą.
      Leżą na świeżych kurhanach
      Uszka i denka i dzbany.
      Niczego mi proszę pana
      Tak nie żal jak porcelany.

      Czesław Miłosz, Washington D.C., 1947

      Przyjemnych i radosnych pozostałych godzin czwartku, pozdrawiam z uśmiechem :)

      Usuń
    4. Ewuniu,
      myślę, że odpowiedzią na wiersz Miłosza jest wiersz Barańczaka.

      * * *

      Jeżeli porcelana to wyłącznie taka
      Której nie żal pod butem tragarza lub gąsienicą czołgu,
      Jeżeli fotel, to niezbyt wygodny, tak aby
      Nie było przykro podnieść się i odejść;
      Jeżeli odzież, to tyle, ile można unieść w walizce,
      Jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci,
      Jeżeli plany, to takie, by można o nich zapomnieć
      gdy nadejdzie czas następnej przeprowadzki
      na inną ulicę, kontynent, etap dziejowy
      lub świat

      Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
      Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
      Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
      w świecie
      czuł się jak u siebie w domu?

      - Stanisław Barańczak

      Dzień relaksowy, więc rozleniwienie :-)
      Czasami myślę, że powinnam zastopować i pozwolić płynąc dniom własnym nurtem :-)
      Na teraz posyłam cały wagon pogodnych myśli i buziaków,pa :)

      Usuń
    5. ...:)
      Już nie o porcelanie lecz o takim małym urządzeniu bez którego nie byłoby życia :)

      * * *

      Każdy nowy dzień jest kwiatem,
      Który zakwita w naszych rękach.
      Tam gdzie się kocha, nigdy nie zapada noc.
      Serce to cząstka człowieka,
      Które tęskni, kocha i czeka.

      - Adam Mickiewicz

      Dobranoc Ewuniu :) Dziękuję za dzisiejsze porcelanowe wierszowanie, do jutra, pa :)

      Usuń
    6. Dziękuję za ten kwiat poetycki :) Pachnie słońcem :)
      Pogodnego piątku, Zuziu :)

      Usuń
  13. Jasiek juhas18 maja 2017 22:49

    Dobry wieczór na dobranoc.:)*

    i od razu do rzeczy, by się całość Kofty zmieściła i by Wasz uśmiech wywołać -

    "Ballada o królu i błaźnie z morałem zaznaczonym wyraźnie"

    Nudził się król, z nudów był chory
    Kitwasił, memłał, ślinił się i czkał
    Z nudy rozpisał nawet wybory
    Chociaż monarchia była dziedziczna

    Wygrał wybory o własny tron
    I jeszcze bardziej nudził się on

    Aż w końcu nudy tak strasznej zaznał
    Że do krwi obgryzał paznokcie u nóg
    Zawył, zaskomlał - zawołał błazna!
    Niech się w mej nudzie doszuka luk

    Przygalopował spocony grubas
    Komik - artysta, pseudonim Pic
    Rzekł: - skoro jestem z wizytą u Was
    Wasza Wysokość, opowiem wic

    Przyszła raz baba do doktora...
    W tym miejscu mu przerwało coś
    Z królewskiej ręki pomidora
    Otrzymał w formie fangi w nos

    Nie stropił się tym faktem zbyt
    Bowiem tu stawka szła o byt

    I z miejsca w ekscentryczną polkę
    Ruszył, ująwszy gatek kraj
    Fruwał jaskółką, stawał kołkiem
    W rytm krakowiaczka de wolaj

    Potem motylkiem frunął w górę
    A że przyciężki trochę był
    Zamiast szpagatu zrobił sznurek
    Kończąc japońskim mostkiem w tył

    Nie było braw, nie było ech
    Jedyny dźwięk - królewski ziew

    Artysta pojął już, że przegrał
    Walkę o najjaśniejszą z łask
    Błazen umiera jako żebrak
    Kiedy sczernieje śmiechu blask

    Dobrze być chociaż żywym trupem
    I gdy przemykał w stronę wrót
    Poślizgnął się i padł na dupę
    I stał się cud! Stał się wielki cud!

    Król zachichotał, zarechotał
    Posmarkał się, a za nim dwór
    Magnaty, szlachta i hołota
    Każdy się śmiał, jak mógł, czym mógł

    Płynęła radość w świat szeroki
    Na grzbietach akustycznych fal
    Zerwane od uciechy boki
    Taczkami wywożono z sal

    Morał ballady - że zdrowy śmiech
    Rodzi się podług reguł trzech
    Po pierwsze - chwyt przez zaskoczenie
    Drapieżnej puenty mocny smak
    Po drugie - podziw i olśnienie
    Że aktor naturalnie gra
    Po trzecie - co najwyżej cenię
    Jako kulturotwórczy fakt
    Szeroki oddźwięk i zrozumienie
    Każdy na dupę kiedyś padł

    Autor Jonasz Kofta

    Dobranoc,dobranoc wszystkim i Tobie Miła.:)*** czułe pa.:)))***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasiek juhas18 maja 2017 23:12

      Trochę za późno na kawę ale rankiem jak znalazł.:)*

      Śpiewa Barbara Nawratowicz - Filiżanka czarnej kawy
      Agnieszki Osieckej do muzyki Krzysztofa Komedy


      Biedna ta miłość,
      cała się zmieści w filiżance kawy.
      Smutna ta miłość,
      niech się napije, kto ciekawy.


      Mała czarna - tęsknota,
      duża czarna - nadzieja.
      Czy to można tak kochać.
      kiedy nic się nie zmienia?


      Filiżanka czarnej kawy
      z maleńkim kruchym szczęściem.
      Niecierpliwość, nuda, zawiść,
      Filiżanka codziennie i częściej.


      Filiżanka czarnej kawy
      z okruchem smutku na dnie,
      z pachnącą goryczką obawy.
      Powiedz - nie będzie już ładniej?


      Mała czarna - tęsknota,
      duża czarna - nadzieja.
      Czy to można tak kochać.
      kiedy nic się nie zmienia?

      Filiżanka czarnej kawy
      z ukrytym na dnie cierniem,
      na lenistwo dla zabawy,
      filiżanka codziennie i częściej.


      Oceany czarnej kawy
      zastygły między nami.
      Rozbitkowie w filiżance kawy
      Mięciutkiej jak czarny aksamit.


      Mała czarna - tęsknota,
      duża czarna - nadzieja.
      Czy to można tak kochać.
      kiedy nic się nie zmienia?


      Biedna ta miłość,
      cała się zmieści w filiżance kawy.
      Smutna ta miłość,
      niech się napije, kto ciekawy.

      :))) - pa.

      Usuń
    2. Jasiek juhas18 maja 2017 23:17

      Link do powyższego - https://www.youtube.com/watch?v=5umJdm9AtRM

      :)))*

      Usuń
    3. :)))
      Wczoraj na odmianę ja się pospałam. A Kofta cuuudny, filiżanka też :)*

      Usuń
  14. Dzień dobry w Piątek :)*
    Witam z cudnym słonkiem od rana i temperaturą na starcie 12 stopni. Będzie piękny, majowy dzień :)

    Dzień dobry dniu

    Słońce zagląda przez firankę,
    łagodnie muska senną twarz
    otwieram oczy, już tu jesteś,
    więc zaczynamy jeszcze raz.
    Na razie jestem pustą kartką,
    która wyrwała się ze snu
    i wszystko jeszcze jest przed nami,
    dzień dobry, dniu!
    Dzień dobry, dniu, dzień dobry, dniu,
    dzień dobry, dniu, dzień dobry, dniu,
    dzień dobry, dniu, dzień dobry, dniu,
    Lecz zanim wstanę prawą nogą,
    zanim dopadnie nas codzienność,
    wsuń się pod kołdrę choć na chwilę
    i w ciepłym łóżku poleż ze mną.
    Zaraz zrobimy sobie kawę,
    poranna kawa jest jak tlen,
    a przy śniadaniu ci opowiem,
    jaki niezwykły miałam sen.
    Posłuchaj, dniu, posłuchaj dniu,
    posłuchaj, dniu, posłuchaj dniu,
    posłuchaj, dniu,
    jaki niezwykły miałam sen.
    (Posłuchaj).
    Wiem, że się śpieszysz, rwiesz do czynu,
    że wszystko masz zaplanowane
    i że nie bardzo cię obchodzą
    moje kłopoty ze wstawaniem.
    Lecz ja nie umiem gonić piętkę,
    na oślep zacząć gnać bez tchu,
    dlatego proszę sennym głosem:
    zaczekaj na mnie, dniu!

    Tekst Magda Czapińska, muzyka Janusz Strobel, śpiewa Ola Nieśpielak.

    https://www.youtube.com/watch?v=t7GXXT64KXM

    Radosnego i słonecznego Piątku Wszystkim i do spotkania :)*

    OdpowiedzUsuń
  15. Witaj Ewuniu :)
    Pani Nieśpielak w przecudnej kreacji prosi dzień aby na nią zaczekał. Poproszę Ewę Błaszczyk aby poranek umiliła piosenką Agnieszki Osieckiej.

    Ja nie odchodzę kiedy trzeba

    Ja nie odchodzę kiedy trzeba,
    choć nie wołają dawno tam mnie już,
    to na wieszaku w przedpokoju,
    wisi pomięty mój kapelusz.
    Gdy w twoim chłodzie się wygrzewam,
    to jedno myślę coraz częściej:
    że nie odchodzę kiedy trzeba,
    na twoje szczęście.

    Ja nie odchodzę kiedy warto,
    zna mnie przydrożny czarny kot,
    gram wciąż tą samą zgraną kartą,
    jak smutny wariat albo łotr.
    Gdy w twoim chłodzie się wygrzewam,
    to jedno myślę coraz częściej:
    że nie odchodzę kiedy trzeba,
    na twoje szczęście.

    Ja nie odchodzę kiedy trzeba,
    choć chcecie swój wyrazić żal,
    choć wyciągacie kromkę chleba,
    nie pora wracać już na bal.
    Gdy w twoim chłodzie się wygrzewam,
    to jedno myślę coraz częściej:
    że nie odchodzę kiedy trzeba,
    na twoje szczęście.

    Ja nie odchodzę i noc nie śpi,
    choć szum nadziei dawno zasnął
    i pociemniałe z niekochania
    przecudne oczy moje gasną.
    Gdy w twoim chłodzie się wygrzewam,
    to jedno myślę coraz częściej:
    że nie odchodzę kiedy trzeba,
    na twoje szczęście.

    - Agnieszka Osiecka tekst
    - Natalia Iwanowa muzyka
    - Ewa Błaszczyk śpiewa

    https://www.youtube.com/watch?V=GHgfvYytP28

    Słoneczny lazur, lekki wiaterek zachęcają do plażowania. Dla Wszystkich słoneczny uśmiech, do spotkania, pa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry, Zuziu :)
      Uwielbiam tę piosenkę Agnieszki, chyba moja najulubieńsza ze wszystkich. Interpretacja i wykonanie Ewy Błaszczyk też doskonałe. Tyle że znalazłam ją na innej lince:

      https://www.youtube.com/watch?v=L_C9G-g665g

      Pozostańmy zatem przy Agnieszce Osieckiej i Ewie Błaszczyk.

      Gdy mnie będziesz miał już dosyć...

      https://www.youtube.com/watch?v=oUSzAGXRv2E

      Gdy mnie będziesz już miał dosyć,
      to wystarczy mnie wyprosić,
      raz pokazać drzwi.

      Tylko - jeśli Bóg pozwoli -
      nie zabijaj mnie powoli,
      zrób to raz, dwa, trzy,
      zrób to raz, dwa, trzy.

      Gdzieś ładniejsza jest dziewczyna,
      gdzieś pełniejsza szklanka wina
      i weselny ptak,

      a więc - jeśli Bóg pozwoli -
      nie zabijaj mnie powoli,
      zrób to raz, dwa, trzy,
      zrób to raz, dwa, trzy.

      Są kobiety wampiryczne
      i są światy bardziej śliczne
      niż na przykład ja,

      a więc - jeśli Bóg pozwoli -
      nie zabijaj mnie powoli,
      zrób to raz, dwa, trzy,
      zrób to raz, dwa, trzy.

      Skoro wiem, że nie ma piekła,
      będzie dobrze, bym uciekła
      byle z kim i byle gdzie,

      a więc - jeśli Bóg pozwoli -
      nie zabijaj mnie powoli,
      zrób to raz, dwa, trzy,
      zrób to raz, dwa, trzy.

      Gdy mnie będziesz już miał dosyć,
      to wystarczy mnie wyprosić,
      raz pokazać drzwi.

      Tylko - jeśli Bóg pozwoli -
      nie zabijaj mnie powoli,
      nie zabijaj mnie powoli,
      nie zabijaj powoli tak. Gdy mnie będziesz już miał dosyć,
      to wystarczy mnie wyprosić,
      raz pokazać drzwi.

      Tylko - jeśli Bóg pozwoli -
      nie zabijaj mnie powoli,
      zrób to raz, dwa, trzy,
      zrób to raz, dwa, trzy.

      Gdzieś ładniejsza jest dziewczyna,
      gdzieś pełniejsza szklanka wina
      i weselny ptak,

      a więc - jeśli Bóg pozwoli -
      nie zabijaj mnie powoli,
      zrób to raz, dwa, trzy,
      zrób to raz, dwa, trzy.

      Są kobiety wampiryczne
      i są światy bardziej śliczne
      niż na przykład ja,

      a więc - jeśli Bóg pozwoli -
      nie zabijaj mnie powoli,
      zrób to raz, dwa, trzy,
      zrób to raz, dwa, trzy.

      Skoro wiem, że nie ma piekła,
      będzie dobrze, bym uciekła
      byle z kim i byle gdzie,

      a więc - jeśli Bóg pozwoli -
      nie zabijaj mnie powoli,
      zrób to raz, dwa, trzy,
      zrób to raz, dwa, trzy.

      Gdy mnie będziesz już miał dosyć,
      to wystarczy mnie wyprosić,
      raz pokazać drzwi.

      Tylko - jeśli Bóg pozwoli -
      nie zabijaj mnie powoli,
      nie zabijaj mnie powoli,
      nie zabijaj powoli tak.

      Tekst Agnieszka Osiecka, muzyka Natalia Iwanow.

      Piątek z przepiękną, majową pogodą przebiegł spokojnie, bez niespodzianek, aczkolwiek mocno pracowicie. No i zasłużyliśmy wszyscy na wspaniały majowy weekend :) Oby tylko pogodowy ciąg dalszy utrzymał się z dzisiejszego dnia.
      Wieczoru z dobrym odpoczynkiem, przy miłych zajęciach, Zuziu :)

      Usuń
    2. Ewuniu,
      mam problem z kompem :(
      Być może przez noc odpocznie i jutro uda się normalnie odpalić. Dziękuję za dzisiejsze wierszowanie Agnieszką. Buziaki,pa :)

      Usuń
    3. Może jutro Twój komp przestanie się biesić, jestem dobrej myśli :)
      Wschodnia już tonie w ciemności, więc po całym dniu pokołyszę Cię w słodkich wodach...

      Kołysanka

      Spokojne wody
      I ciche góry.
      Ptaki skończyły
      Swe fioritury.

      Między wichrami
      Płyną obłoki.
      Odeszły w ciemność
      Zmęczone kroki.

      ........
      Ogromna przychodzi cisza.
      .......

      Już się nie boję
      Zostać samotnie.
      Twoje imiona
      Mówić stokrotne.
      ......
      Głową kołysać
      Jak ciężkim światem.
      Za odchodzącym
      Zatęsknić latem -
      .....
      Wszystko się we mnie ucisza.
      .....
      - Jarosław Iwaszkiewicz

      ... dobranoc Zuziu, dziękuję za dzisiejszą pogawędkę i poezję, dobrych i spokojnych snów, do jutra, pa :)

      Usuń
  16. I już czas na moje słowo, bo czuję, że na Jaśka się dziś nie doczekam. Dziś autorstwa Tomasza Jastruna -

    * * *...Uśmiech...* * *

    Chciałbym
    Zamieszkać w kąciku
    Twoich ust

    Abyś nagle
    Zmarszczyła mnie
    Swoim uśmiechem

    Tak pogodzę się
    Ze starością

    ⋟♥✿♥⋞

    I kołysana na dziś - Rod Stewart - Smile

    https://www.youtube.com/watch?v=RJWA0fUM7-4&list=RDRJWA0fUM7-4#t=22

    Uśmiechnij się, choć twoje serce boli
    Uśmiechnij się, nawet jeśli się łamie
    Kiedy chmury są na niebie
    Poradzisz sobie

    Jeśli uśmiechniesz się przez swoje lęki i żale
    Uśmiechnij się, a być może jutro
    Ujrzysz słońce przeświecające
    Do ciebie

    Rozjaśnij swą twarz radością
    Ukryj każdy ślad smutku
    Choćby łza byłaby nawet tak blisko

    To jest czas, kiedy musisz ciągle próbować
    Uśmiechnij się, po co płakać?
    Odkryjesz, że życie jest wciąż czegoś warte
    Jeśli tylko się uśmiechniesz

    To jest czas, kiedy musisz ciągle próbować
    Uśmiechnij się, po co płakać?
    Odkryjesz, że życie jest wciąż czegoś warte
    Jeśli tylko się uśmiechniesz

    ⋟♥✿♥⋞

    Dobranoc, dobranoc obecnym i nieobecnym, a także Tobie Miły:)))***...Uśmiechnij się choć na koniec dnia, czułe pa, do jutra :)))***

    OdpowiedzUsuń
  17. Sobotnie ukłony Wszystkim :)*
    Słońce wycałowało poranne mgiełki; za oknem majowe melodie ptaków i błękit ozdobiony lekkimi obłokami.Dzień zapowiada się bardzo pogodnie, a przez otwarty balkon wpada zapach świeżo skoszonej trawy.
    Jest cudnie, tylko brać :)))
    Zapraszam na pierwszą kawę z oddechem zieloności i muzyczną przyprawą.

    Tylko brać

    Jak pięknie jest rano,
    gdy jeszcze nie wszystko się stało,
    i wszystko może się stać,
    tylko brać.

    Jak pięknie jest wiosną,
    gdy jeszcze nie wszystko wyrosło,
    i wszystko może się stać
    tylko brać, tylko brać...

    Jak pięknie jest w maju,
    Gdy ryba się kąpie w ruczaju
    i wszystko może się stać,
    tylko brać.

    Jak pięknie jest rano,
    gdy jeszcze nie wszystko się stało,
    i wszystko może się stać,
    tylko brać, tylko brać, tylko brać...

    Jak pięknie bywa na wiosnę,
    gdy ziarnko bawi się w sosnę,
    kamień pod łodzią, łódź z powodzią,
    koza się śmieje z osłem...

    Jak pięknie jest rano,
    gdy jeszcze nic się nie stało,
    i wszystko może się stać,
    tylko brać, tylko brać...

    Agnieszka Osiecka, muzyka i wykonanie Stanisław Sojka

    https://www.youtube.com/watch?v=KgpIB213dqw

    Wszystkiego miłego, słonecznego i pachnącego na dziś, dobrego wypoczynku i kolorowych widoków :)*

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzień dobry Ewuniu :)
    Dzień rozpoczęłam od wysłuchania i poczytanie tego co mnie wczoraj ominęło. Dzisiaj, odpukać, na razie wszystko w porządku z kompem.
    Podałaś do porannej kawy piosenkę wykonaną przez pana Soykę. Pozostając w jego klimatach na sobotni ranek coś o życiu :)

    Tolerancja

    Dlaczego nie mówimy o tym, co nas boli otwarcie ?
    Budować ściany wokół siebie - marna sztuka
    Wrażliwe słowo, czuły dotyk wystarczą
    Czasami tylko tego pragnę, tego szukam

    Na miły Bóg,
    Życie nie tylko po to jest, by brać
    Życie nie po to, by bezczynnie trwać
    I aby żyć siebie samego trzeba dać

    Problemy twoje, moje, nasze boje, polityka
    A przecież każdy włos jak nasze lata policzony
    Kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień, niech rzuci
    Daleko raj, gdy na człowieka się zamyka

    Na miły Bóg,
    Życie nie tylko po to jest, by brać
    Zycie nie po to, by bezczynnie trwać
    I aby żyć siebie samego trzeba dać

    - Stanisław Soyka tekst i muzyka

    https://www.youtube.com/watch?v=nZz6XtdmOHY

    Na Zachodniej pogoda spacerowa, zapewne wybiorę się na rundkę spacerową. Na teraz pozdrawiam cieplutko, życząc pomyślnego dnia, do spotkania, pa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry, Zuziu :)
      Cudna, cudna niedziela :))) Prawdziwie letnia pogoda ze wszystkimi kolorami i zapachami maja. Kwieciście i słonecznie :) Niedawno wróciłam z ogrodu po generalnych porządkach, zmęczona ale bardzo szczęśliwa i nawet opalona. I jak tu się nie uśmiechać :)

      Uśmiech dla Pana Boga

      jak tu się nie uśmiechać
      dziś do Pana Boga
      gdy wyświęca się wkoło
      rajska pogoda

      trzmiel wtula się
      w płatki
      zbierając mi metafory
      bez odurzony niebem
      pachnie jak szalony
      siwy koń z baśni
      pasie się na łące
      i w pręcikach dmuchawców
      roziskrzone słońce

      chciałbym uśmiechem
      odwdzięczyć się Pani
      za to zielone
      traw zmartwychpowstanie
      za ważkość ważki i chwilowość chwili
      która za chwilę w wieczność się przesili
      za to wśród życia
      ziemskie zabłąkanie
      chciałbym uśmiechem odwdzięczyć się Pani

      za tym dniem majowym
      życiu tak do twarzy
      że w podzięce czymś ciepłym
      muszę Cię obdarzyć

      Józef Baran

      Teraz coś dla ochłody i marsz do kąpiółki. Serdeczności i buziaki na miły wieczór :)

      Usuń
    2. Witaj Ewuniu :)
      Pozazdrościć słońca i opalenizny :) Zachodnia bezsłoneczna, z mżawką, a mimo to byłam na ponad godzinnym spacerze dla dotlenienia. Uśmiecham się do Ciebie szczególnym zwrotem "zielone traw zmartwychwstanie" :) a o wartości uśmiechu poeta stworzył poniższy wiersz :)

      Wartość uśmiechu

      Darząc uśmiechem - uszczęśliwiasz serce,
      uśmiech bogaci obdarzonego
      nie zubożając dającego.
      Nie trwa dłużej niż chwila,
      ale jego wspomnienie zostaje na długo.
      Nikt nie jest bogaty,
      by mógł nim pogardzić,
      ani tak ubogi, by nie mógł nim darzyć.
      Uśmiech niesie radość rodzinie,
      umacnia w pracy,
      świadczy o przyjaźni.
      Uśmiech podnosi na duchu zmęczonych,
      leczy ze smutku.
      Gdy więc napotkasz kogoś
      o twarzy ponurej,
      obdarz go hojnie uśmiechem;
      któż bowiem bardziej go potrzebuje
      niż ten, co nie potrafi go dawać ?

      - Wincenty Faber

      Dzisiaj jest u nas noc muzeów, pójdę sprawdzić jakie nowe okazy są zobaczenia i podziwiania, ewentualnie zaliczę też pyszne lody :)
      Na teraz pozdrówka, pa :)

      Usuń
    3. Zuziu, słońce mnie szybko łapie, aż za szybko. Na szczęście nie mam uczulenia na promienie słoneczne, choć nieco zaczerwieniona skóra piecze.
      Taki miły, majowy obrazek przyniosłam Ci na dobranoc...

      Sprawy pospolite

      Pszczoły koncertują nad czereśnią. Lubię taką ciszę, naturalną,
      pełną trzasków i szeptów. Niebo wylizane do czysta, bezchmurne, choć
      w radiu zapowiadali burze. Piekę drożdżowca z rabarbarem.
      Ty zdzierasz darń. Bąble na dłoniach pękają i bolą.
      W szklarni pierwsze kwiaty na pomidorach. Duszno od pragnień.
      Całujesz mnie delikatnie, żeby nie połamać gałązek.

      Majowy upał pobudza owady. Gryzą gdzie popadnie. Na skórze
      zieleń i wilgoć. Mięśnie zmęczone od długich godzin koszenia.
      Trochę banalne to nasze szczęście. Rumieńce na policzkach
      i śmiech, kiedy strużka potu lawiruje wzdłuż kręgosłupa.

      Pachniemy ziemią. Moczymy stopy w stawie. Złożeni
      z drobnych gestów, czułych spojrzeń, zwyczajnych zdań
      o zwyczajnych sprawach. Przygruntowi. Jak przymrozek w maju.
      Łączy nas radość z posadzonej brukselki,
      słabość do czereśni i drżenie w sercu na widok
      kołujących nad łąką myszołowów.

      Justyna Koronkiewicz

      Przyjemnej wędrówki po muzeach, a potem pysznego spanka, pa :)

      Usuń
  19. Jasiek juhas20 maja 2017 21:33

    Dobry wieczór na dobranoc.:)*

    Kto wymyślił te wolne soboty, które wcale nie są wolne, tylko
    tak up...dliwe. że jestem utyrany do granic wytrzymałości
    siedemdziesięciolatka. Może jeszcze kilka tych sobót wytrzymam...
    A teraz już dla uśmiechu "Słowo na Dobranoc" Ildefonsa Konstantego Gałczyńskiego -

    * * *...Evviva la poesia...* * *

    Koń by też pisał wiersze,
    gdyby mu dać sto złotych,
    też miałby aspiracje,
    ambicje i tęsknoty;

    co mówię? nawet wielbłąd
    gwizdnąłby na pustynię,
    gdyby mu, jak Boyowi,
    dać przednich wódek skrzynię;

    i nawet nietoperze,
    które wiszą na głowie,
    pisałyby komedie -
    a cóż dopiero człowiek?

    Ty więc, o Muzo moja,
    rymem mnie słodkim natknij -
    możem ja tu nie pierwszy,
    aleć i nie ostatni!

    Umiem i metr wyszukać,
    i uśpić rym przy rymie,
    puent mam tyle w głowie,
    ile jest śniegu w zimie;

    a jakie miewam wizje,
    koncepcje, problematy!
    W ogóle: bardzo dziwne,
    że nie jestem bogaty;

    toć jednym aforyzmem
    mógłbym spalić Warszawę;
    gdybym się rodził w Anglii,
    byłbym Bernardem Shawem.

    Więc jakże tu nie pisać,
    więc jakże! panie złoty...
    Koń by też pisał wiersze,
    gdyby mu dać sto złotych.

    ⋟♥✿♥⋞

    I już kołysanka na dziś - Zakopower - "Drugie pół"

    https://www.youtube.com/watch?v=lyGobsv62gs

    szukamy najlepszych dróg
    wsłuchani w głos dzieci i ryb
    i znów czytamy o przyszłości z kart albo gwiazd
    czekamy na drugie pół
    wierzymy, że ziszczą się sny
    że gdzieś specjalnie dla nas światła lśnią wielkich miast

    a każdy bezbronny i sam sobie okręt i żeglarz, i ster
    pragniemy wielkiej burzy, żeby tylko móc zderzyć się

    choć czasem padamy z nóg
    to znamy zasady tej gry -
    gdzieś są ukryte drogowskazy, twój jasny ślad

    a każdy bezbronny i sam sobie okręt i żeglarz, i ster
    pragniemy wielkiej burzy, żeby tylko móc zderzyć się
    staniemy spleceni, a tam świata pył z naszych głów spłucze deszcz
    ale czy uda się nam tam odnaleźć - Bóg jeden wie

    a każdy bezbronny i sam sobie okręt i żeglarz, i ster
    pragniemy wielkiej burzy, żeby tylko móc zderzyć się
    staniemy spleceni, a tam świata pył z naszych głów spłucze deszcz
    ale czy uda się nam tam odnaleźć - Bóg jeden wie

    Bóg to wie

    Dobranoc, dobranoc wszystkim i Tobie Droga moja.:)***...
    z nadzieją na zdrowy sen...czułe pa do poranka. :)))***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wieczór na dobranoc, Jasieńku :)*
      Każdy ma w sobotę raczej identyczne zajęcia: zakupy, pranie, sprzątanie, gotowanie, prasowanie etc... czy ma lat 35, czy 75. Normalka. A ja mam jeszcze ogród :) Dobrze, że nie mamy już małych dzieci, ot co! :)
      Nie narzekam więc i już bez zwłoki przystępuję do słowa na dobranoc.
      Kończy się piękny wieczór na zakończenie soboty, bogatej w majowe słońce i ciepło... ucichł już ptasi koncert, tylko jerzyki jeszcze pokrzykują. Zbliża się granatowa symfonia nocy, wysrebrzona gwiazdami... a więc zakończę dzisiejszy dzień Słowem ze strofami Luizy Labe.

      ***Jeszcze mnie całuj***

      Jeszcze mnie całuj, nie skąp swej czułości:
      Za pocałunki najbardziej palące,
      Za pocałunki najdłużej trwające
      Dam płomienniejsze od ognia jasności.
      Cóż to, czyś smutny? Ulżą twej żałości
      Mego kochania uściski kojące.
      Gdy pocałowań łączą nas tysiące,
      Darzmy się wzajem najlepszą z radości.
      Podwójne życie każde z nas posiędzie:
      Żyć w sobie i w tym, kogo kocha, będzie.
      Miły. niech myśli szalonych nie taję:
      Żywot spokojny w smutku mi upływa,
      A wtedy tylko mogę być szczęśliwa,
      Gdy choć na chwilę sobą być przestaję.

      - Przełożyła Beata Szymańska

      ***

      Dobranoc, dobranoc wszystkim i Tobie Kochanie moje :)))*** ... najpiękniejszych snów z uściskami i pocałunkami, pa :)))***

      ... i pokołyszę za chwilę...

      Usuń
    2. .... a pokołysze dzisiaj Leszek Długosz - Zamierzam być u Ciebie... do wiersza Adama Mickiewicza.

      http://www.youtube.com/watch?v=ctxa_2_SaqQ

      *** Zamierzam być u Ciebie ***

      Zamierzam być u ciebie, zamierzam nie inaczej
      niech tylko się rozejrzę niech tylko się rozpatrzę
      niech tylko się rozpatrzę niech sprawdzę raz już który
      swych rzeczy posiadanie
      najprostsza w nich zawiłość i jedno jedno przyrównanie

      niech w drzewa w pochyleniu rozpoznam swe udziały
      a które w las się wrosły które się sprzętem stały
      być może być może tez wyliczę jak rzeki snom się chylą
      i cisza tylko po nich tylko po nich i jaka i jaka w tym przyczyna

      niech pojmę najdokładniej byle o to się nie wadzić
      ze przyrzec znaczy wytrwać nie wytrwać i nie zdradzić
      zamierzam zamierzam być u Ciebie
      nie później i nie prędzej i pośpiech niech przynagli, niech przynagli
      i nic tu nic tu po mitrędze
      i wszystko ci opowiem najlepiej wszak zamierzam

      i będę w płaszczu lub w południe lub będzie padać
      to zależy...

      ***

      ... i do niedzielnego ranka :)***

      Usuń
  20. Witam w trzecią niedzielę maja :)*
    W nocy nic nie popadało, a u zarania dnia znów temperatura jakiej by się lato nie powstydziło, na tę chwilę już 17 stopni.
    Dzisiaj zapraszam na kawę do małej kawiarenki, gdzie do leniwej niedzielnej podają przebudzankę z żółtą różą :)

    *** W kawiarence „Sułtan” ***

    W kawiarence „Sułtan”
    przed panią róża żółta,
    a obok pan, co miał
    tę różę i pani dał.

    Pajączek wyszedł z róży,
    bo zapach go odurzył.
    Pijany jakby krzynkę
    szedł, snując pajęczynkę,
    co im związała ręce
    przez stolik w kawiarence.
    Sam mało nie wpadł w krem –
    Widziałem to, więc wiem.

    W kawiarence „Sułtan”
    przed panią róża żółta,
    a obok pan, co miał
    tę różę i pani dał.

    I już ten pan i pani
    zostali w tej kawiarni –
    bo gdyby nie zostali,
    to by tę nić zerwali.
    Na kształt anioła stróża
    właściciel ich odkurza,
    jeść daje im i pić
    i tak powinno być,
    że
    w kawiarence „Sułtan”
    przed panią róża żółta,
    a obok pan, co miał
    tę różę i pani dał.

    Gdy kiedyś przy księżycu
    iść będziesz tą ulicą –
    gdzie kawiarenka „Sułtan” –
    wstąp choć na chwili pół tam
    zobaczyć, czy ta pani
    z tym panem wciąż ci sami.
    Sto innych spraw masz, lecz
    To też jest ważna rzecz.

    Czy w kawiarence „Sułtan”
    przed panią róża żółta?
    Czy obok pan, co miał
    tę różę i pani dał?
    Czy oni tam są?
    Czy oni tam są?

    W kawiarence „Sułtan” – słowa Jeremi Przybora,
    muzyka Jerzy Wasowski, śpiewa Grzegorz Turnau.

    https://www.youtube.com/watch?v=G7BxDL2Jw3U

    A ja wreszcie dziś pewnie bryknę w majowy plener. Pięknej,pogodnej niedzieli Wszystkim :)*

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzień dobry Ewuniu :)
    Kawiarenka "Sułtan", żółta róża i pan - co za miłe towarzystwo do kawy w niedzielny poranek :)
    Wracając do wczorajszego dnia. Byłam tylko w dwóch miejscach. Nasyciłam wzrok wystawami malarstwa różnych epok. Szkoda, że Noce muzeów są tylko raz w roku. Mają ogromne wzięcie, szczególnie wśród młodzieży. Nasuwa się wniosek, że w ciągu tygodnia uczą się i pracują nie mając czasu na kulturę.
    Do porannej kawy, nie może nie być, o miłości :)

    Kto chce, bym go kochała

    Kto chce, bym go kochała, nie może być nigdy ponury,
    i musi potrafić mnie unieść na ręku wysoko do góry.

    Kto chce, bym go kochała, musi umieć siedzieć na ławce
    i przyglądać się bacznie robakom i każdej najmniejszej trawce.

    I musi też umieć ziewać, kiedy pogrzeb przechodzi ulicą,
    gdy na procesjach tłumy pobożnie idą i krzyczą.

    Lecz musi być za to wzruszony, gdy na przykład kukułka kuka
    lub gdy dzięcioł kuje zawzięcie w srebrzystą powłokę buka.

    Musi umieć pieska pogłaskać, i mnie musi umieć pieścić,
    i śmiać się, i na dnie siebie żyć słodkim snem bez treści,

    i nie wiedzieć nic, jak ja nie wiem, i milczeć w rozkosznej ciemności,
    i być daleki od dobra i równie daleki od złości.

    - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

    Piszesz, że wybierasz się w plener. A więc miłego plenerowania z cieplutkimi myślami ode mnie, buziaki, pa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry, Zuziu :)
      Zakończyłam plenerowanie w Muzeum w Kozłówce, przy pięknej, wiosennej pogodzie. Było co oglądać i gdzie połazić, tym bardziej, że Noc Muzeów spędziłam przykładnie w łóżku :) Nie lubię tłumnego zwiedzania, wolę to w zaciszu swoich myśli. Wspaniała niedziela w plenerze skończyła się na pysznych lodach w dobrym towarzystwie i przemiłej kawiarence, która jednak nie nazywała się "Sułtan".
      Pozostańmy w nastroju kawiarenkowym z ciepłym głosem Ireny Jarockiej.

      https://www.youtube.com/watch?v=xDcUDIaBwy4

      Kawiarenki

      A kiedy już przyjdzie czas, pełne po brzegi są kawiarenki.
      Pod okna ich, pełne gwiazd,
      gdzieś w zakamarki wielkich miast ciągnie nas.

      Kawiarenki, na, na, na, kawiarenki na, na, na
      Małe tak, że zaledwieś wszedł, zniżasz głos aż po szept.
      Mimochodem, kamień w wodę,
      wpadnie coś z bardzo wielkich spraw
      w czarną toń małych kaw.
      Kawiarenki na, na, na, kawiarenki na, na, na
      Z cienia w pół i ze świata w pół ty i ja, i nasz stół
      Za witrażem szklanych marzeń ledwo świat
      poznajemy już, choć jest tuż.

      Miejsc wkoło nas coraz mniej,
      już dymi z okien złotym obłokiem
      I barman już woła:
      " Hej ! Już kawiarenka rusza w rejs, wielki rejs".

      Kawiarenki na, na, na kawiarenki na, na, na
      Stolik nasz w nieważkości lamp krąży tu, krąży tam.
      Filiżanki - białe ptaki - lecą wprost w kolorowy dym,
      płyną w nim, giną w nim.
      Pan i pani zaszeptani, któż to wie, gdzie naprawdę są,
      ona z nim i on z nią.
      Kawiarenki, kawiarenki,
      porwą gdzieś w siódme niebo aż stolik nasz.

      - słowa Jerzy Kleyny, muzyka Wojciech Trzciński

      Wieczór blisko, czas zasiąść w domu przy herbacie i dobrej lekturze. Przyjemnych chwil na majowy wieczór, całusy :)

      Usuń
    2. Witaj popołudniem Ewuniu :)
      "Kawiarenki" swego czasu były popularnym hitem. Wszyscy nucili :) Nie mogę pochwalić się dłuższym pobytem na spacerze. Okazało się, że mój strój nie pozwalał na dłuższy pobyt. Niezwykle zimny, silny wiatr zawrócił mnie do domu. Przy dobrej książce spędziłam popołudnie :)
      Do bardzo znanych piosenek pani Jarockiej zaliczam również Wymyśliłam cię :)

      https://www.youtube.com/watch?v=U0yg7DSM6QA

      Wymyśliłam cię nocą przy blasku świec,
      nauczyłam się ciebie po prostu chcieć.
      Wystarczyła mi chwila niewielka,
      byś imię miał, byś po prostu się stał.

      Wymyśliłam cię z cienia, nim nastał świt,
      powierzyłam się niemal aż po sam wstyd.
      Nie wahałam się ani minuty,
      byś imię miał, byś nareszcie się stał.

      Dobrze wiem, co oznacza samotność,
      osobna noc, osobny dzień...
      Gdy samotność dokuczy zbyt mocno,
      niech dzieje się co chce, co chce !

      Wymyśliłam cię w gniewie na parę chwil,
      nauczyłam się ciebie - no cóż, to styl.
      Nie wierzyłam w to ani przez moment,
      byś imię miał, byś naprawdę się stał.

      Pomyliłam się - tak przecież bywa też,
      wymyśliłam cię, więc zostań - jeśli chcesz.
      Wystarczyła mi chwila niedługa,
      byś imię miał, byś na zawsze je miał.

      Dobrze wiem, co oznacza samotność,
      osobna noc, osobny dzień...
      Gdy samotność dokuczy zbyt mocno,
      niech dzieje się co chce, co chce !

      Pomyliłam się - tak przecież bywa też,
      wymyśliłam cię, więc zostań - jeśli chcesz.
      Wystarczyła mi chwila niedługa,
      byś imię miał, byś na zawsze je miał.

      - Jan Zalewski tekst
      - Marian Zacharewicz kompozytor
      - Irena Jarocka śpiew

      Zniknę teraz w kuchni, bowiem czas na kolację. Myśli pełne ciepełka posyłam na Wschodnia, pa :)

      Usuń
    3. Tę też bardzo lubię, choć już dziś nieco zapomniana. Dziękuję za przypomnienie, Zuziu :)

      Usuń
  22. Jasiek juhas21 maja 2017 20:05

    Bry niedzielnym przedwieczorem.:)*

    No ja nigdzie nie bywam, za mnie bywa mój synecek. Mogę sobie
    jedynie pośpiewać z Grzegorzem Tomczakiem i Justyną Szafran
    i tak:

    * * *...Miłość to za mało...* * *

    https://www.youtube.com/watch?v=5slt3f8l9pg

    Zwykle przychodzi niespodzianie,
    gdy braknie czasu na spotkanie,
    potem przycupnie, zawstydzona, gdzieś za ścianą -
    jak kochać taką niekochaną?

    Miłość to za mało,
    aby żyć,
    życie, to za mało,
    aby być.
    To za mało, takie bycie,
    jak na jedno ludzkie życie -
    miłość to za mało, aby żyć.

    Miłość jest ważna, gdy się dzieje,
    a kiedy minie, nie istnieje,
    potem przycupnie zapłakana, gdzieś za ścianą -
    jak kochać, taką niekochaną?

    Miłość to za mało,
    aby żyć,
    życie, to za mało,
    aby być.
    To za mało, takie bycie,
    jak na jedno ludzkie życie -
    miłość to za mało, aby żyć.

    Kiedy odchodzi, czasem płacze,
    (bo przecież mogło być inaczej)
    i nie przycupnie już, lękliwie, gdzieś za ścianą -
    jak kochać, taką niekochaną?

    Miłość to za mało,
    aby żyć,
    życie, to za mało,
    aby być.
    To za mało, takie bycie,
    jak na jedno ludzkie życie -
    miłość to za mało, aby żyć

    ⋟♥✿♥⋞

    i następna piosenka Grzegorza Tomczaka

    * * *...Niebieska piosenka...* * *

    Kto wstawi się na nami
    u Pana co drogami krętymi każe iść
    Kto nas usprawiedliwi gdy
    Pan się będzie dziwił
    że to już właśnie my

    Ja wstawię się za Tobą
    i z podniesioną głową
    dziękował będę,
    że Pan dał mi właśnie Ciebie

    W radości i w potrzebnie
    na lepsze i na złe

    A Ty choć powiedz słowo,
    że zawsze byłem z Tobą,
    bo chciałem tak i już

    I razem chleb jedliśmy
    i równym krokiem szliśmy
    wśród wichrów, pośród burz

    Ty wciąż mnie ratowałaś,
    za rękę mnie trzymałaś,
    gdy z drogi chciałem zejść

    A ja otuchy krople,
    gdy oczy miałaś mokre,
    nie raz musiałem nieść

    I tak będziemy stali
    aż w tej niebieskiej sali
    do tańca zaczną grać

    Ja wtedy z pierwszym taktem
    poproszę Cię i raptem
    Zaczniemy wirować,
    wolniutko walcować

    I kręcąc się kręcić
    na palcach na pięcie
    Troszeczkę bezmyślnie
    jak wiosną przebiśnieg...

    ⋟♥✿♥⋞

    i dalej Grzegorz Tomczak w duecie z Leną Piękniewską

    * * *...Zmyśleni...* * *

    https://www.youtube.com/watch?v=KQne2lIE8jY

    Powiedzą o nas - się zdarzyło
    Żeśmy się skrycie całowali
    A przecież wcale tak nie było
    Myśmy się nigdy nie spotkali

    Powiedzą - oczy nas zdradzają
    Pełne dziwnego zapatrzenia
    Lecz nasze oczy się nie znają
    Zaprzepastnego niewidzenia... Niewidzenia...

    I gadać będą drętwe słowa
    Ludzie zawistni, ludzie mali
    Że połączyła nas rozmowa
    Czy myśmy kiedyś rozmawiali?.. Rozmawiali...

    I listy srogie będą pisać
    Że nie przystoi taka miłość
    Lecz im odpowie tylko cisza
    Bo przecież wcale nas nie było... Nas nie było...

    Myśmy zmyśleni tak dla świata
    Więc w zamyśleniu świat się patrzy
    Że to dla niego żadna strata
    I każdy kamień to poświadczy

    Myśmy zmyśleni tak dla świata
    Więc w zamyśleniu świat się patrzy
    Że to dla niego żadna strata
    I każdy kamień to poświadczy... Każdy kamień...

    Miłego wieczoru...:)*

    OdpowiedzUsuń
  23. Jasiek juhas21 maja 2017 22:17

    No to jeszcze jedna piosenka na dobranoc. Śpiewa Ewa Prus
    tekst napisany przez Zbigniewa Książka do muzyki Piotra Rubika...tylko, żeby facet napisał coś takiego...

    * * *...Twój wiersz szuka ust moich ust...* * *

    https://www.youtube.com/watch?v=pwCJpjTZFvI

    ⋟♥✿♥⋞

    Twój wiersz wciąż szuka moich ust,
    Pragnie piersi mych, lgnie do dłoni twych
    A gdy jest noc z gwiazd srebro spija, wiesz
    Wiersz, milusi wierszyk ale brak w nim mnie

    Mój poeto, mój poeto, mój poeto, brak mnie
    Brak w nim smutków mych, brak przebudzeń złych,
    Załamań brak i udawania, to nie ja, to nie ja, niestety,
    Niestety, mój poeto to nie ja

    Twój słodziutki wiersz, oczy mruży, tulić pragnie mnie,
    Pieścić jak najdłużej
    Twój słodziutki wiersz, chyba jest ciut za krótki
    Dopisz zwrotki ze dwie
    Które pogłaszczą mnie, które pogłaszczą mnie

    Twój wiersz wciąż szuka moich ust,
    Pragnie piersi mych, lgnie do dłoni twych
    A gdy jest noc z gwiazd srebro spija, wiesz
    Wiersz, milusi wierszyk ale brak w nim mnie

    Mój poeto, mój poeto, mój poeto, brak mnie
    Brak w nim smutków mych, brak przebudzeń złych,
    Załamań brak i udawania, to nie ja, to nie ja, niestety,
    Niestety, mój poeto to nie ja

    Twój wiersz ma bardziej płaski brzuch,
    Gładsze uda ma, krągłe biodra dwa
    Ładniejszy jest i radośniejszy, wiesz
    Wiersz, milusi wierszyk ale brak w nim mnie

    Mój poeto, brak w nim mnie, mój poeto brak w nim mnie

    ⋟♥✿♥⋞

    Dobranoc, dobranoc wszystkim i Tobie towarzyszko wędrowniczko.:)))*** i pa do jutra.:)***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, a mój synecek bywa u mnie późnym wieczorem, bo w dzień pracuje, nawet w niedzielę. Z przyszłą synową oczywiście. Jak zasiedli, to siedzieliśmy do północka przy ustalaniu listy gości weselnych i pisaniu zaproszeń. A wesele już 10 czerwca!
      Przepraszam, ale potem już nawet nie miałam siły zajrzeć do kompa. Jedyny słuszny kierunek to było łóżko. Wszystkie piosenki odsłuchałam rano,są prześliczne, szczególnie ta pierwsza mnie rozczuliła, dziękuję, Kochanie :)*

      Usuń
  24. Dzień dobry w nowym tygodniu :)*
    Poniedziałek wita gęstymi chmurami, może popada choć trochę? Bo w lasach i ogrodzie już robi się sucho. Za oknem przyjemna temperatura jak na pod koniec maja, 15 stopni. Do pierwszej kawy dedykuję wszystkim mój wiersz, niech będzie mottem na cały dzień bez względu na kolor oczu... ;)

    Pogodnie

    Poranny chłód zieloność rosi,
    promień zatańczył za firanką;
    kos dźwięcznym trelem dzień ogłosił,
    na niebie znów słoneczne tango.

    Wiatr plącze się w wierzbowych łęgach,
    zapachem mięty świt przystroił;
    płatki piwonii jak półjedwab
    głaskają dzień do późnych godzin.

    Wieczór w zwiastunach pierwszej burzy
    kroplistą nutą w liście opadł.
    O niepogodzie dziś mi mówisz?
    Mam słońce w twoich sowich oczach.

    Ewa Pilipczuk

    ... i jeszcze przebudzanka, która daje powera nawet wtedy, gdy się bardzo ziewa :)

    Anna Maria Jopek i Pat Metheny - Tam gdzie nie sięga wzrok (Follow Me)

    https://www.youtube.com/watch?v=lvPimo_6AQc

    muzyka: Pat Metheny i Lyle Mays, słowa: Magda Czapińska.

    ... wszystkiego, co dobre, piękne i kochane na dziś i do spotkania :)*

    OdpowiedzUsuń
  25. Witaj Ewuniu :)
    Gratulacje dla Mamy Weselnej i Pary Młodych. Wszystkiego najlepszego w nowym rozdziale życia :)
    Przebudzanka, kawa i można witać poniedziałek.
    W poetycznym powitaniu dnia zadbam o uśmiech :)

    Uśmiech codzienności

    Poranna kawa
    w tym samym miejscu
    co wczoraj
    odrobiną życzliwości doprawiona
    Ozdobiona figlarnym promieniem
    słońca
    Pocałunek na dzień dobry
    - opadający łagodnie w serce
    jak piórko
    zagubionego anioła

    [...]

    Niejedna wyśniona bajka
    może mnie omija
    I czasem ktoś zamknie
    przede mną drzwi
    udając, że nie słyszy pukania
    Tym bardziej wtedy kocham
    codzienność
    W bajkowych salonach,
    pewnie bym go nie zauważyła.

    - Gabrysia

    Bezsłonecznie, a mimo to błękit nieba nadaje dzisiejszemu dniu koloru.
    Uśmiechu codzienności na dzisiejszy dzień, do spotkania, pa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry, Zuziu :)
      Dziękuję pięknie za gratulki. Mama Weselna dopiero się uczy, co ma robić, bo po raz pierwszy (i ostatni) wydaje :) Mam tremę, bo wymagane są różne czynności i rytuały, o których nie mam pojęcia, a przy tym jestem bardzo niekonwencjonalna :)
      Ale to jeszcze 18 dni, a dziś wspomnę wspaniałego Artystę, który właśnie zaczął grać z Bachem w zaświatach...
      Wyjątkowo lubię Jego piosenki do tekstów Leszka Długosza.

      ZBIGNIEW WODECKI

      Rzuć to wszystko, co złe

      https://www.youtube.com/watch?v=3qukBkM9kos

      Rzuć to wszystko, wszystko co złe
      Co gnębi cię
      Zostaw troski za sobą gdzieś
      I ze mną pędź,
      Właśnie ze mną!

      Ty ze mną obok, ja z tobą
      Niech szampan strzeli nam na drogę
      Zwyczajne w nadzwyczajne znów odmieńmy dni

      Słuchaj proszę
      Niech inni w grudniu, my w kwietniu
      Niech inni w deszczu, lecz my słoneczni
      I w kolorowe zmieńmy te bezbarwne sny

      Uwierz nagle w różowy czas
      Przecież mnie masz
      Rzuć to wszystko, zostaw co złe
      Lepiej już mnie, mnie pokochaj
      Niech inni w grudniu, my w kwietniu
      Niech inni w deszczu, lecz my słoneczni
      I w kolorowe zmieńmy te bezbarwne sny

      Słuchaj proszę,
      Co było przeszło, nie wróci
      Wczorajszy smutek niech już nie smuci
      Wiec zostaw, zostaw wszystko
      I zatrzymaj mnie!

      Słowa Leszek Długosz
      Kompozytor Zbigniew Wodecki
      Rok powstania: 1976

      * * * *

      Niech spoczywa w spokoju.

      Usuń
    2. Witaj Ewuniu :)
      Bardzo smutny dzień. Oprócz informacji o śmierci Pana Wodeckiego przeczytałam, że zmarł Pan, którego wpisy podczytywałam z ogromną atencją na innym blogu. I tu i tam śmieć zabrała bardzo zdolnych, przedsiębiorczych Panów.
      Chciałam przypomnieć jeden ze starszych utworów.

      Nauczmy się żyć obok siebie

      Autor teksu Wojciech Kejne
      Kompozytor Zbigniew Wodecki
      Śpiewa Zbigniew Wodecki

      https://www.youtube.com/watch?v=TRScx7nXvHQ

      Umiemy żyć obok zła
      nie widzieć krzywd ani łez ani biedy
      Tysiące spraw każdy ma
      a przecież nikt czasu nie da na kredyt

      Lecz po dniu wiecznie zdyszanym
      gdy zamilknie zamków szczęk
      Słychać przez zbrojne ściany
      jak drży nasz własny lęk

      Umiemy żyć obok zła
      nauczmy się wreszcie żyć obok siebie
      Kłopotów moc każdy ma
      o których nikt oprócz niego nic nie wie

      Dzielimy się chlebem i troską
      niech już nikt nie będzie sam
      Ziemia jest globalną wioską
      tym bardziej więc się uda nam

      Razem być
      Łatwiej żyć
      Przestańmy kryć
      Sympatii nić

      Dzielimy się chlebem i troską
      niech już nikt nie będzie sam
      Ziemia jest globalną wioską
      tym bardziej więc się uda nam

      Razem być
      Łatwiej żyć
      Przestańmy kryć
      Sympatii nić

      * * * * * *

      Niech spoczywają w spokoju

      Usuń
    3. ... eh... "Lubię wracać tam, gdzie byłem"...

      https://www.youtube.com/watch?v=WyBcLh-fF_8

      Dobranoc, Zuziu, niech noc da ukojenie naszym myślom. Pa, do jutra :)

      Usuń
    4. ...dobranoc :)

      Usuń
  26. Jasiek juhas22 maja 2017 18:24

    Bry? Chyba jednak nie. Straciliśmy Wspaniałego Muzyka i Śpiewaka jakim był ŚP. Zbigniew Wodecki. Pozostał Welki Żal...

    Posłuchajmy :

    Amazing Grace - Zbigniewa Wodeckiego

    https://www.youtube.com/watch?v=9X1Cqw5aVAk

    Już wstaje brzask
    w porannej mgle,
    już słońca blask
    budzi się.
    Spod gór
    i z głębi chmur
    twój wstaje świt,
    zbudź się
    i spróbuj wejść na szczyt.

    Niech wiatr głaszcze ci skroń,
    niech śpiewa ptak,
    znaj kwiatów woń,
    źródła smak.
    Znajdź się, gdzie chcesz
    i radość czuj -
    świat wzdłuż i wszerz
    jest twój.

    I nie bój się
    wielkości gór,
    weź lepiej je
    za wzór,
    im szczęścia życz,
    ich słuchać racz,
    gdy milczą, milcz
    i patrz.

    Jest dźwięk w radości dnia,
    to serce twe,
    sam wiesz, jak gra,
    znasz je.
    Spraw, że fałszywej grze
    nie odda się,
    już noc
    radości moc ci śle.

    Znów brzask
    wróci do łask,
    znów wstanie dzień.
    Na świat
    słoneczny blask
    rzuci cień.
    Spod gór
    i z głębi chmur
    twój wstaje świt,
    zbudź się
    i spróbuj wejść na szczyt.

    Spod gór
    i z głębi chmur
    twój wstaje świt,
    zbudź się
    i spróbuj wejść na szczyt.

    (i)(i)(i)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bry, Jasieńku :)*
      Smutne. Wszyscy, którym bliski był ze swoją twórczością Zbyszek Wodecki pogrążeni są w zadumie wspominają na FB na swoich profilach postać Artysty. Tak policzyłam - pomimo młodego wieku artystycznego, znany był przynajmniej w czterech pokoleniach: kochali Go nasi Rodzice w jesieni swojego życia (np.walc "Oczarowanie", "Izolda"...), kochaliśmy My (np. " Z Tobą chcę oglądać świat", "Basia"), potem nasze dzieci (obecnie 35-40 latkowie, zwłaszcza za "Pszczółkę Maję") a obecnie Ich dzieci. Artysta wszechstronny, wokalista, multiinstrumentalista, bez blichtru "disco polo", zawsze z naciskiem na jakość i pewną dozę humoru (np. "Chałupy..." ). Potrafił zagrać na scenie na ulicy i w salach wielkich filharmonii. Żegnaj. Brakować Cię będzie na estradzie, ale pozostaniesz w naszej pamięci i na wielu płytach.

      Jedna z Jego piosenek do tekstu Leszka Długosza.

      Opowiadaj mi tak

      Opowiadaj
      nikt nie opowiada tak, jak ty,
      choć bajeczki te na pamięć znam,
      jakże wszystko to cudownie brzmi.

      Siądź naprzeciw
      niech tam sobie leci, płynie czas,
      chcę usłyszeć wszystko jeszcze raz.

      Ref.
      Słoneczko
      choć tyle wprawy mam,
      tyle bajek znam,
      ale tak jak ty nie czaruje nikt
      uwierz mi
      tak to nikt
      Słoneczko
      ty opamiętaj się
      owszem czaruj, świeć,
      tylko o tym wiedz,
      ja ostrzegam cię
      chyba, że chcesz spalić mnie

      Lecą liście
      no i oczywiście jesień już
      zaraz spadnie znowu biały puch
      no i naturalnie wiatr i mróz

      Cóż to dla mnie,
      odkąd ciebie tylko odkąd znam
      łatwo sobie z zimą radę dam

      Ref.
      Słoneczko
      choć tyle wprawy mam,
      tyle bajek znam,
      ale tak jak ty nie czaruje nikt
      uwierz mi
      tak to nikt
      Słoneczko
      ty opamiętaj się
      owszem czaruj, świeć,
      tylko o tym wiedz,
      ja ostrzegam cię
      chyba, że chcesz spalić mnie

      Słowa Leszek Długosz
      Kompozytor i wykonawca Zbigniew Wodecki

      https://www.youtube.com/watch?v=Ygia7asLL8g

      Już gra z Bachem w niebiesiech...
      R.I.P

      Usuń
  27. I na dobranoc... "Dobranoc"

    *** Dobranoc, dobranoc ***

    Twe sny to
    W kuchni biały stół
    Apteczka pełna ziół
    Papieros pół na pół
    I my
    Twe sny
    To zima i wełniany szal
    To sylwestrowy bal
    Sierpniowych nocy skwar
    I wiosny, których żal

    Więc gdy
    Nadfruną wreszcie sny
    To dzień, co był tak zły
    W zawilce zmieni łzy
    Twe łzy
    Więc gdy
    Ostatni już herbaty łyk
    A zegar kliku-klik
    Bo dzień w nim wreszcie znikł
    I już nie przyjdzie nikt
    Już nikt

    Dobranoc, dobranoc
    Do policzków sny tulą się
    Więc policzkiem swym ogrzej je
    Dobranoc, dobranoc
    Ledwie się już żar w piecu tli
    Dzień podreptał do przeszłych dni
    Więc śnij

    W twych snach odwiedza nas Anthony Quinn
    Z tequilą mieszasz gin
    A gdy trzydniowy spleen
    Ministrem jest twój syn

    Dobranoc, dobranoc
    Do policzków sny tulą się
    Więc policzkiem swym ogrzej je
    Dobranoc, dobranoc
    Ledwie się już żar w piecu tli
    Dzień podreptał do przeszłych dni
    Więc śnij

    Autor tekstu: Zbigniew Książek, kompozytor i wykonanie: Zbigniew Wodecki.

    https://www.youtube.com/watch?v=soHtrh3_5fA

    Dobranoc, dobranoc Wszystkim i Tobie Miły :)))***... niech noc da dobre sny, czułe pa :)))***

    OdpowiedzUsuń
  28. Wtorkowe bry :)*
    Trochę przymglone słońce leniwie zagląda w okno, powietrze ciepłe, poranny Celsjusz wskazuje już 18 stopni. Czas mi się zbierać do zajęć, ale najpierw kawa z przebudzanką Anny Marii Jopek. O, i to mi się, podoba, przynajmniej wiem, co chcę :)))*

    *** Wiem i chcę ***

    https://www.youtube.com/watch?v=mtCJmK2IzTU

    W cieniu pod kasztanem,
    Siadł zamyślony,
    Mój cień leniwy,
    Nie goni mnie.
    Zanim słońce przejdzie,
    Na druga stronę
    Nim zmierz
    Pomyślę sobie ,że...

    Wiem, że za mało wiem ,
    By wiele w życiu zmienić.
    Wiem, że za wiele w życiu chcę.
    Chcę Twoich czułych rąk,
    Słońca i zieleni
    I lata w środku zimy chcę.

    Słyszę jak konwalie,
    Kwitną na łące
    I wiatr wiosenny
    Unosi mgły
    Oczy dostrzegają
    Pijane słońcem,
    Że dziś
    Mój cały świat to Ty.

    Wiem, że za mało wiem ,
    By wiele w życiu zmienić.
    Wiem, że za wiele w życiu chcę.
    Chcę Twoich czułych rąk,
    Słońca i zieleni
    I lata w środku zimy chcę. /x3

    Chcę...

    autorzy tekstu: Robert Amirian, Anna Maria Jopek, Marcin Kydryński, kompozytor: Robert Amirian

    Pomyślności na dziś, bez niemiłych niespodzianek, dobrego Wszystkim :)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry Ewuniu :)
      Jeszcze tkwi we mnie smutek wczorajszego dnia, a już nowe złe wiadomości :( I jak nie cieszyć się z możliwości dawnego przecięcia naszych ścieżek !

      A gdybyśmy nigdy się nie spotkali

      https://www.youtube.com/watch?v=M3hZj6u00LQ

      A gdybyśmy nigdy się nie spotkali
      Minęli na życia tle ?
      I gdyby nas nic nie łączyło wcale
      A wspólny los wahał się ?

      Kto postanawia,
      Że jedyny raz na Ziemi
      Na jedną chwilę, ty i ja
      Odnajdujemy się
      I zwykłe to zdarzenie może odmienić cały świat ?

      A gdybyśmy nie pokochali nigdy
      Zgubili, spóźnili się?
      Byliby z nas ludzie zupełnie inni.
      A czy szczęśliwi, kto wie ?

      Ale uznano,
      Że jedyny raz na Ziemi
      Na jedną chwilę, ty i ja
      Mamy odnaleźć się
      I zwykłe to zdarzenie może odmienić cały świat

      Czasami myślę o prawdopodobnym świecie,
      Gdzie jednak się mijają ślady naszych stóp.
      Co wtedy dzieje się z duszami naszych dzieci,
      Nim czyjaś inna miłość je zaprosi tu ?

      Kto postanawia,
      Że jedyny raz na Ziemi
      Na jedną chwilę, ty i ja
      Odnajdujemy się
      I zwykłe to zdarzenie może odmienić cały świat ?

      - Marcin Kydryński tekst
      - Anna Maria Jopek, Marek Napiórkowski muzyka

      Dobrego dnia, bez smutku za to z uśmiechem, pa :)

      Usuń
    2. Dzień dobry, Zuziu :)
      Złe wiadomości są codziennie i zawsze będą bardziej nagłośnione, niż te dobre. Jakoś w dzisiejszych czasach przestało ludzi dobro epatować, media ekscytują się tylko złymi wiadomościami. Dobra jest więcej, tyle że ono ciche, nie pcha się na afisz, a dla niektórych chyba nawet nudne.

      Notatka

      Życie – jedyny sposób, żeby obrastać liśćmi,
      łapać oddech na piasku, wzlatywać na skrzydłach,
      być psem, albo pogłaskać go po ciepłej sierści,
      odróżniać ból od wszystkiego, co nim nie jest,
      mieścić się w wydarzeniach, podziewać w widokach,
      poszukiwać najmniejszej między omyłkami.

      Wyjątkowa okazja, żeby przez chwilę pamiętać,
      o czym się rozmawiało przy zgaszonej lampie,
      i żeby raz przynajmniej potknąć się o kamień,
      zmoknąć na którymś deszczu, zgubić klucze w trawie,
      i wodzić wzrokiem za iskrą na wietrze,
      i bez ustanku czegoś ważnego nie wiedzieć.

      Wisława Szymborska

      Fascynuje mnie ta prostota słowa, a zarazem przekaz. Miłych chwil na dzisiejsze popołudnie i wieczór, Zuziu :)

      Usuń
    3. Ewuniu :)
      Znalazłam jeszcze jedną perełkę autorstwa Noblistki a propos sensacji w mediach :)

      Album

      Nikt w rodzinie nie umarł z miłości.
      Co tam było to było, ale nic dla mitu.
      Romeowie gruźlicy ? Julie dyfterytu ?
      Niektórzy wręcz dożyli zgrzybiałej starości.
      Żadnej ofiary braku odpowiedzi
      na list pokropiony łzami !
      Zawsze w końcu zjawiali się sąsiedzi
      z różami i binokularami.
      Żadnego zaduszenia w stylowej szafie,
      kiedy to raptem wraca mąż kochanki !
      Nikomu te sznurówki, mantylki firanki, falbanki
      nie przeszkodziły wejść na fotografię.
      I nigdy w duszy piekielnego Boscha !
      I nigdy z pistoletem do ogrodu !
      (Konali z kulą w czaszce, ale z innego powodu
      i na polowych noszach)
      Nawet ta, z ekstatycznym kokiem
      i oczami podkutymi jak po balu,
      odpłynęła wielkim krwotokiem
      nie do ciebie, danserze, i nie z żalu.
      Może ktoś, dawniej, przed dagerotypem -
      ale z tych, co w albumie, nikt, o ile wiem.
      Rozśmieszały się smutki, leciał dzień za dniem,
      a oni, pocieszeni, znikali na grypę.

      - Wisława Szymborska

      Trochę zamieszania w ciągu dnia, teraz spokój, więc leniwie przesypuje się czas w klepsydrze.
      Z uśmiechem, buziakiem, do później, pa :)

      Usuń
    4. Dziękuję za wieczorną poezję, Zuziu :) Rano do kawy jak znalazł. Dobrego dnia :)

      Usuń
  29. Dzień dobry w środę :)*
    W nocy trochę popadało, powietrze rześkie, a majowa zieleń przepięknie soczysta i odświeżona :) Za oknem miłe 15 stopni i trochę białych baranków na błękicie, rozkoszne widoki :) W takim razie do pierwszej kawy zaryzykuję randkę ciemno... ;-)

    *** Cała prawda o mnie ***

    Nie jestem święta, nie
    potrafię grzeszyć
    na próżno starasz się
    anioła znaleźć we mnie

    A to co o mnie wiesz
    nic nie znaczy
    bo jutro nawet ja
    nie poznam sama siebie

    Więc pomyśl, proszę
    nim na dobre
    do serca weźmiesz mnie
    bo życie ze mną
    to randka w ciemno...
    Nie jestem dobra, nie
    choć bywam miła
    pamiętam to co złe
    co piękne - zapominam

    Czasami lubię być
    całkiem sama
    i bywa, że ten stan
    nie szybko mija

    Więc pomyśl, proszę
    nim na dobre
    do serca weźmiesz mnie
    bo życie ze mną
    to randka w ciemno...

    Ref: Czy masz w sobie tyle sił
    by moim mężczyzną być?
    Czy masz w sobie taką moc
    By chronić mnie przede mną?
    Czy masz w sobie tyle sił
    by moim mężczyzną być?
    Czy masz w sobie taką moc
    by wciąż pod prąd w nieznane płynąć?

    Tajemnic wiele mam
    i kilka twarzy
    na nerwach świetnie gram
    i kłamię, gdy się boję

    A kiedy kocham tak
    jak teraz Ciebie
    to prędzej umrę niż
    opowiem o tym Tobie

    Więc pomyśl, proszę
    nim na dobre
    do serca weźmiesz mnie
    bo życie ze mną
    to randka w ciemno...

    Ref: Czy masz w sobie tyle sił...

    - Anita Lipnicka

    https://www.youtube.com/watch?v=YdmQiVDzk0o

    ... a teraz marsz do obowiązków, bo czas mi się niebezpiecznie skrócił. Pogodnego dnia Wszystkim :)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry Ewuniu :)
      Zaczynając od słów: "Czy masz w sobie tyle sił" na ten moment odpowiem tak :-) Obudziłam się w środku nocy, zagotowałam mleko i siedząc w fotelu z gorącym kubkiem napoju w dłoni myślałam o swoim życiu. Zbiegły się nasze myśli :) Wiesz, doświadczona przez życie już dawno zdjęłam różowe okulary i mierzą się z nim za bary. Raz jest łatwiej, raz jest trudniej. Nie myślałam nigdy o poddaniu się tym złym godzinom. Mam w sobie wolę życia, zapewne odziedziczyłam ją w genach :)
      Do mojej postawy życiowej doskonale pasuje tekst piosenki...

      Piosenka słodko gorzka

      Kiedy dzień jest zły
      a noc dłuży się,
      kiedy żadna myśl
      już nie cieszy Cię
      weź głęboki wdech
      i zacznij wszystko jeszcze raz...

      Tak... życie dziwne jest
      słodko-gorzki ma smak
      burzy w żyłach krew
      cierpliwości uczy nas

      Więc gdy sypie się
      twój genialny plan
      gdy nie starcza rąk
      na sto ważnych spraw
      nago w słońcu stań
      i zacznij wszystko jeszcze raz...

      kiedy dzień jest zły
      a noc dłuży się
      kiedy żadna myśl
      już nie cieszy Cię
      weź głęboki wdech
      zacznij wszystko jeszcze raz...

      Tak... życie żartem jest
      co przez śmiech wyciska łzy
      nie oszczędza serc
      uczy nas jak silnym być

      Więc gdy czujesz, że
      już przestajesz czuć
      kiedy gubisz gdzieś
      sensu złoty klucz
      przeszłość z ramion zrzuć
      zacznij wszystko jeszcze raz...

      I kiedy dzień jest zły
      a noc dłuży się,
      kiedy żadna myśl
      już nie cieszy Cię
      weź głęboki wdech
      i zacznij wszystko jeszcze raz...

      Już czas
      by zacząć wszystko znów
      jeszcze raz...
      już czas... etc.

      - Cameron Jenkins, Mark Waterfield, Anita Lipnicka tekst, muzyka

      https://www.youtube.com/XsycMRMykwg

      Deszczowo, z chłodnym wiatrem, aż nie chce się wychylać nosa poza cztery ściany.
      Pomimo chandrowatego nastroju życzę Wszystkim udanej środy, do spotkania, pa :)

      Usuń
    2. Dzień dobry, Zuziu :)
      Zabiegana jestem strasznie. Praca, pomoc w przygotowaniach do wesela i jeszcze trafił mi się w piątek wyjazd do Warszawy na walne zebranie członków SAP i jubileuszową imprezę na 80. Dachu Autorów. Jak w tym kawale z taczkami - nie mam kiedy załadować ;-)
      A wracając do poetyckich słodko-gorzkich rozważań o życiu, przyniosłam na wieczór piosenkę w wykonaniu Stanisławy Celińskiej.

      Nie strasz

      https://www.youtube.com/watch?v=jTMJesfFNo4

      To nic , to strach,
      złe myśli, w śniegu ślad.
      No już ,już znikł
      To nic, nic i nikt.
      Wnikał i przenikał
      aż tam , gdzie kulił się
      mój śmiech.

      Nie strasz , od dawna się nie boję.
      Zobacz-wichura , a ja stoję.
      Spokój soczysty jest tak
      jak cierpki był strach,
      mój strach- życie moje.
      Mogłeś mnie jednym zetrzeć gestem.
      Kiedyś. Lecz to już inna przestrzeń
      Z drobnych supełków byłam cała,
      lecz się wydostałam. Jestem.

      Już zmierzch o krok,
      lecz w dal biegnie wzrok
      przez łąk i pól,
      i lat ciemnych wzór.
      Przestrzeń pełna westchnień
      i rosochatych wierzb.
      Czy wiesz...?

      Jestem kamykiem tutaj każdym,
      drogą piaszczystą , dworkiem jasnym.
      W duszy szeroko mi,gdy ten pejzaż się śni
      gdzieś tam , w miastach ciasnych.
      Niskich mgieł krucha pajęczyna,
      Chopin się nagle przypomina.
      Trudno go teraz nie usłyszeć,
      gdy w biel zmienia ciszę zima.

      Nie strasz , od dawna się nie boję.
      Zobacz-wichura , a ja stoję.
      Spokój soczysty jest tak
      jak cierpki był strach,
      mój strach- życie moje.
      Mogłeś mnie jednym zetrzeć gestem.
      Kiedyś. Lecz to już inna przestrzeń
      Z drobnych supełków byłam cała,
      lecz się wydostałam. Jestem.

      Autor: Dorota Czupkiewicz
      Kompozytor: Maciej Maruszko

      Pozdrowienia seredeczniste i buziak na miły wieczór :)

      Usuń
    3. Ewuniu,
      jak zwykle perełka, dziękuję :) Od lat obserwuję Twoje zaangażowanie na wielu płaszczyznach :) Myślę, że w naszym wieku jest to wskazane, aby nie zaśniedzieć :-)
      Nie jestem pewna czy rozjaśnię przestrzeń życiową następnym wierszem, choć tytuł ma pogodny :)

      Radość życia

      Radość życia płynie z obecności
      drugiego człowieka,
      i z zupełnej samotności.
      Radość życia daje alkohol
      i absolutna wstrzemięźliwość.
      Kobieta obok - to też coś,
      ale umiej być radosny,
      gdy żadna nie zechce
      na ciebie nawet spojrzeć.
      Pisanie grubej książki,
      ach, jaka to radość życia.
      Ale byłem raz równie szczęśliwy,
      gdy paliłem w piecu, kartka po kartce,
      czterystu stronicowy maszynopis
      nieźle - chyba - zapowiadającej się
      powieści.
      Radość życia jest wszędzie.
      Gdzie jest napisane,
      że zupełny brak pieniędzy,
      to zaraz musi być
      czarna rozpacz i żal.
      Radość życia jest także
      w celi śmierci,
      w domu żałoby,
      w spelunie ostatniej kategorii,
      wiem to.
      Widziano ją także,
      jak pojawiła się w ostatniej chwili życia
      u człowieka, który
      w całym swoim długim wegetowaniu
      nie zaznał chwili radości.
      (Jeszcze raz, proszę,
      przeczytajcie uważnie ten wiersz).

      Inna materia

      Bo jest jeszcze przecież
      inna materia !
      Ta, z której zbudowane są
      nasze sny,
      promienie słońca...
      I odbicie w lustrze
      zdziwione,
      niepewne,
      z której strony jesteśmy my
      prawdziwi...
      I nasze marzenia.

      - Jan Rybowicz

      Ewuniu, jestem myślami z Tobą :) Wierzę w Ciebie i Twoje umiejętności organizacyjne :))) Buziaki, do później :)

      Usuń
    4. :)
      Tak, Zuziu, masz rację, byle nie spaździerniczeć do reszty :) Ale chyba nam to nie grozi. jeszcze raz Noblistka w powtarzalności życia pomimo pozornej możliwości wyboru :)

      Labirynt

      - a teraz kilka kroków
      od ściany do ściany,
      tymi schodkami w górę,
      czy tamtymi w dół,
      a potem trochę w lewo,
      jeżeli nie w prawo,
      od muru w głębi muru
      do siódmego progu,
      skądkolwiek, dokądkolwiek
      aż do skrzyżowania,
      gdzie się zbiegają,
      żeby się rozbiegnąć
      twoje nadzieje, pomyłki,
      porażki,
      próby, zamiary i nowe nadzieje.

      Droga za drogą,
      ale bez odwrotu.
      Dostępne tylko to,
      co masz przed sobą,
      a tam, jak na pociechę,
      zakręt za zakrętem,
      zdumienie za zdumieniem,
      za widokiem widok.
      Możesz wybierać
      gdzie być albo nie być,
      przeskoczyć, zboczyć
      byle nie przeoczyć.
      Więc tędy albo tędy,
      chyba że tamtędy,
      na wyczucie, przeczucie,
      na rozum, na przełaj, na chybił trafił,
      na splątane skróty.
      Przez któreś z rzędu rzędy
      korytarzy, bram,
      prędko, bo w czasie
      niewiele masz czasu,
      z miejsca na miejsce
      do wielu jeszcze otwartych,
      gdzie ciemność i rozterka
      ale prześwit, zachwyt,
      gdzie radość, choć nieradość
      nieomal opodal,
      a gdzie indziej, gdzieniegdzie,
      ówdzie i gdzie bądź
      szczęście w nieszczęściu
      jak w nawiasie nawias,
      i zgoda na to wszystko
      i raptem urwisko,
      urwisko, ale mostek,
      mostek, ale chwiejny,
      chwiejny, ale jedyny,
      bo drugiego nie ma.

      ...Gdzieś stąd musi być wyjście,
      to więcej niż pewne.
      Ale nie ty go szukasz,
      to ono cię szuka,
      to ono od początku
      w pogoni za tobą,
      a ten labirynt
      to nic innego jak tylko,
      jak tylko twoja, dopóki się da,
      twoja, dopóki twoja,
      ucieczka, ucieczka -

      - Wisława Szymborska

      Jestem zafascynowana trafnością :) Dobranoc, Zuziu, dziękuję za dzisiejszą poezję. Pa, do jutra :)

      Usuń
    5. Ewuniu,
      dobranocny nie dorównuje Noblistce, a wpisuję, bowiem na dobranoc jest potrzebna pozytywna energia :)

      Wiersz pozytywny

      Hej Przyjaciółko ze mną dziś śnij
      Wyciągnij dłoń w stronę światła
      Po co się smucić ? Szczęśliwie żyj
      By radość Twa z życia nie zblakła

      Świat jest zbyt piękny byś troskać mogła
      O sprawy których nie zmienisz
      Żeby świadomości Twej złość nie zmogła
      Pozwól się innym docenić

      Krocz śmiało w przyszłość - zachowaj twarz
      Nie płacz po najmniejszej stracie
      Nie ważne ilu wrogów swych masz
      Ważny jest jeden Przyjaciel

      Miej wyobraźnię w ideały wierz
      Głowy w ramionach nie chowaj
      Życie za krótkie zbyt mało go jest
      Byś mogła go później żałować.

      - Smolarus

      Ewuniu, dziękuję za dzisiejszą rozmowę poezją :) Pogodnych snów, do jutra, pa :)

      Usuń
  30. Jasiek juhas24 maja 2017 20:36

    Bry przed wieczorkiem.:)*

    Zimno po ulewie się porobiło, a ja zdrowo kaszlę, że aż mnie
    mięśnie brzucha bolą i nic mi się nie kce...Zacząłem kurację
    thiocodinem, mam nadzieję, ze pomoże...

    Posłużę się jeszcze Zbyszkiem Wodeckim w piosence z tekstem
    Jacka Cygana -

    * * *...Smutek lubi mnie...* * *
    ♦̮̑ɜܓ

    https://www.youtube.com/watch?v=2gW32XDWYzI&list=RD2gW32XDWYzI


    To była noc jak z wełny
    Nieważne, dym czy mgła
    Za barem księżyc w pełni
    Przy barze smutny pan
    Obrazek tak, jak w kinie
    Fakt, główną rolę grałem sam

    Widać smutek lubi mnie
    Żyjemy jak brat z bratem
    Smutek lubi mnie
    Smutek lubi mnie
    Zaparzy mi herbatę
    Powie: nie martw się
    Będzie źle

    Ja nie mam o to żalu
    Że sobie wybrał mnie
    Zabieram go do baru
    Pocieszyć staram się
    I tak nam lata płyną.
    Cóż, w końcu w dwójkę raźniej jest

    Widać smutek lubi mnie
    Żyjemy jak brat z bratem
    Smutek lubi mnie
    Chyba smutek lubi mnie
    Zaparzy mi herbatę
    Powie: nie martw się.

    Smutek lubi mnie
    Nie raz się w życiu naciął
    Ceni to, co ma
    Wiem, że smutek lubi mnie
    Tak trudno o przyjaciół
    Cóż jest warta łza
    Lubię go i ja.

    ♦̮̑ɜܓ

    .....i mnie też lubi.

    Mimo smutku, miłego wieczoru życzę. :)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wieczór na dobranoc, Jasieńku :)*
      Myślę, że nie thiocodin, a wizyta u lekarza jest konieczna, bo ten lek tylko uśmierza kaszel, a nie leczy przyczyny... i tu jest pies pogrzebion. Bardzo proszę jutro obowiązkowo do wracza marsz! To już za długo trwa i trzeba się koniecznie skonsultować.
      U nas też ochłodziło się po dzisiejszych deszczach, ale nie tak strasznie, w tej chwili jest 15 stopni. Da się żyć.
      A teraz przyszedł czas na wieczorne zadumanie przy lirycznej poezji. Dziś pożegnalne Słowo z cieplutkim przytuleniem i z Alexandrem Czartoryskim.


      *** Bądź szeptem ***

      Tak mnie przytulaj ... Najgoręcej,
      bym całą sobą czuła ciebie.
      Słów ciepłych szepcz mi coraz więcej,
      bo wtedy jestem w siódmym niebie.

      Jak byś był dla mnie całym światem,
      co dla mnie tylko wciąż się kręci ...
      Więc szepcz mi słowa, szepcz mi zatem
      i sobą bądźmy wciąż zajęci ...

      Twe serce dało mojej duszy
      życie, które mi teraz drogie ...
      I chwile, z których każda wzruszy ...
      Z tobą iśc pragnę ... W każdą drogę.

      Bądź mą miłością w szeptu tchnieniu,
      bądź przy mnie tu i teraz, zawsze ...
      Bądź w myśli mojej, w serca drżeniu.
      Tak życie będzie nam łaskawsze.

      Oboje-śmy w życia niewoli ...
      Szept twój powiększa świat, co ciasny.
      Przeszłość, przy tobie, mniej mnie boli
      a każdy dzień wstaje mi jasny.

      Twój szept kochanym w sercu echem.
      Niech oplatają mnie twe ręce ...
      Być w siódmym niebie chcę ... Z uśmiechem.
      Tak mnie przytulaj ... Najgoręcej.

      Alexander Czartoryski

      Dobranoc, dobranoc wszystkim i Tobie Chorasku mój :)))*** ... już pędzę w Twoje siódme niebo, pa :)))***

      ... i za chwilę pokołyszę...

      Usuń
    2. ... kołysankę zaś wyśpiewa Rod Stewart -

      "As Time Goes By" - W miarę upływu czasu

      https://www.youtube.com/watch?v=vA0uMoHsQVk

      Czas, w którym żyjemy
      Daje powód do lęku
      Szybkością, nowymi wynalazkami,
      I rzeczami takimi, jak trzeci wymiar

      Jesteśmy już trochę znużeni
      Teorią pana Einsteina
      Więc musimy czasem zejść na ziemię
      Odprężyć się, rozładować napięcie
      I nie jest ważny postęp
      Czy to, co może być jeszcze udowodnione
      Proste prawdy życiowe są takie
      One nie mogą być zmienione / usunięte

      Musisz o tym pamiętać
      Pocałunek jest wciąż pocałunkiem
      Westchnienie jest tylko westchnieniem
      Istotne sprawy dzieją się
      Z czasem / w miarę upływu czasu

      Kiedy zakochani zalecają się
      Wciąż mówią "Kocham cię"
      Można na tym polegać
      Bez względu na to, co przyszłość przynosi
      Z czasem...

      Światło księżyca i miłosne pieśni
      Zawsze aktualne
      Serca pełne namiętności,
      zazdrości i nienawiści
      Kobieta potrzebuje mężczyzny,
      a ten musi mieć przyjaciela
      Nikt nie może temu zaprzeczyć

      Wciąż ta sama stara historia
      Walka o miłość i chwałę
      Sprawa życia lub śmierci
      Kochankowie zawsze będą mile widziani
      Jak świat światem*

      Czasy się nie zmieniają, prawda?
      Zaśpiewaj mi to, Latifah

      Och, śpiewam ci właśnie teraz
      Bo rozmawiamy o
      Świetle księżyca i pieśniach miłosnych
      Zawsze aktualnych

      Serca pełne namiętności,
      zazdrości i nienawiści
      Kobieta potrzebuje mężczyzny,
      a ten musi mieć przyjaciela
      Nikt nie może temu zaprzeczyć

      Cóż, wciąż ta sama stara historia
      Walka o miłość i chwałę
      Sprawa życia lub śmierci
      Kochankowie zawsze będą mile widziani
      Jak świat światem
      Jak świat światem

      * * * *

      ... i czułe pa, do ranka :)))***

      Usuń
  31. ...:)
    Piękne Wasze dobranocki, dziękuję, a Jaśkowi zdrowia życzę i popieram Ewunię w kwestii wizyty u lekarza, pa :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Gdyby ktoś tu zajrzał, to uprzejmie informuję, że jest nowy wpis.
    Dobranoc i dzień dobry :)*

    OdpowiedzUsuń
  33. Gratuluję Ewo - jubilatko ty nasza kochana
    życzę ci dużo zdrówka

    OdpowiedzUsuń