środa, 23 października 2013

W koncercie uczuć

"Pomyka jesień jak rudy lis", a ja za nią z obiektywem; tym razem po Parku Czartoryskich w Puławach (zdjęcia z minionej niedzieli, 20 października 2013 r.)
Świątynia Sybilli.
Owoce głogu szkarłatnego.
Lipa srebrzysta pod Pałacem Czartoryskich
A tu... czyżby odpoczynek po parapetówce?
Łacha Wiślana.
Popołudniowa sjesta.
Nigdy nie przypuszczałam, że wiewiórki jedzą grzyby; a tu proszę - "namacalny" dowód.
Grzybowy przysmak już napoczęty.
Wiewiórki niewiele różnią się od liściastej ściółki; już zmieniły suknie na bardziej popielate, zimowe.
W koncercie uczuć

Cichutko lecą liście klonu,
wirując zwiewnie z wiatru fugą,
ranki zasnute w mgieł zasłony,
zroszone srebrem śpią za długo.

Czas kolorami się dopełnia,
drzewom wysmukla strój ażurem,
jesień ustraja dywan z piękna
w ostatnią złotą sygnaturę.

Zatopię myśli w barwach tęczy,
aby nie zblakły w dzień zimowy.
Posłuchaj, jak w nas jesień dźwięczy
koncertem uczuć
purpurowych.

(z szuflady archiwalnej)

98 komentarzy:

  1. Dziś ciąg dalszy lata jesienią, chociaż liści już coraz mniej. Jeszcze noc, a za za oknem 12 stopni.
    Pogodnej środy, przyjemnych wrażeń przy czytaniu, oglądaniu... zachęcam do powiększania zdjęć; wystarczy kliknąć na każdą fotkę.
    Do spotkania po pracy :)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry Ewuniu,
      z ogromną przyjemnością zanurzyłam się dzisiaj w niezwykłej urody fotki zachwycające kolorami. Liście w swojej masie sprawiają wrażenie żywych dywanów, zmieniających wzory w podmuchach wiatru. Rudo-szara fotomodelka z wdziękiem pozuje,
      a wstępniak przypomina o jesiennym koncercie uczuć.
      Naładowana energią na cały dzień pozdrawiam, życząc miłych chwil :)))

      Usuń
    2. Dobry wieczór Zuziu :)
      Środa jak zwykle zaskoczyła niespodziewanymi zajęciami do załatwienia na zaraz, dopiero teraz mogę swobodnie poodychać atmosferą Ogródka.
      To miłe, że mogłam Cię ucieszyć kolorami jesieni, cieszę się bardzo:) Piękne mamy lato tej jesieni i to w barwach, o jakich mogą tylko pomarzyć letnie miesiące. I taniec liści pod błękitem paryskim.

      Taniec liści

      Pod sklepieniem niebieskim
      Ściany drzew tworzą pałac jesieni
      Pięknych barw żywe freski
      Aż patrzymy w zachwycie, zdumieni.

      Wirujemy jak liście...
      Może złapiesz mnie w locie za ręce
      Zanim wiatr nas uniesie-
      Nie spotkamy się wtedy już więcej.

      Musnę wargą twe usta,
      Bo na więcej mi wiatr nie pozwoli.
      Nie odlatuj daleko,
      Opadajmy powoli, powoli...

      Popołudniem złocistym
      Czas nas w inne wymiary przeniesie.
      Liści tangiem ognistym
      Pożegnamy bez słów ciepłą jesień.

      - Anna Zajączkowska

      Przyjemnego odpoczynku po środowym zaganianiu, z uśmiechem :)))

      Usuń
    3. Witaj Ewuniu,
      współczuję trudnego dnia :) Ogródek ze wspaniałą poezją i muzyką idealnie nadaje się na odtrutkę po zmaganiach z problemami, które dostarcza życie codzienne.
      Liście klonowe borą również udział w tańcu zgotowanym przez jesienny wiatr ;-)

      Liście klonowe, łagodne jak ręce,
      głaszczą mnie po włosach - nic więcej,
      dotykają sukni, ramion, szyi z lekka, z lekka,
      jak mrugająca powieka -
      mruga i nie wie o tym ...
      Pachną jesienią i słońcem, i złotem,
      pachną i głaszczą ... nic więcej ...

      - Kazimiera Iłłakowiczówna Liście klonowe

      Moja środa z niewielkim udziałem zapracowania, przyznam, że po kilku intensywnych dniach chwile wolnego czasu bardzo sobie chwaliłam :)))
      Serdeczności, z czułością i uśmiechem :)))

      Usuń
    4. :)
      Na tak miły wieczór dodam jeszcze jesienne marzenie z delikatną nitką babiego lata.

      Jesienne marzenie

      A jeśli kiedyś imię me wypowiesz
      Porą jesienną tylko sobie znaną,
      Złociste brzozy przyjdą razem ze mną,
      Czerwone klony tuż za nami staną.

      Deszcz kolorowych liści nas okryje,
      Babiego lata nić oplącze dłonie.
      Tak zatoniemy w jesieni po szyję
      Zauroczeni sobą nieprzytomnie.

      Nikt nas nie znajdzie bo szukać nie będzie
      Na wrzosowiska rozległej połaci.
      Jesień się złota rozpanoszy wszędzie
      I nam pozwoli się w sobie zatracić.

      Kiedy samotność zajrzy ci do okien
      Znajdziesz mnie w liści żółciach i czerwieniach
      Spłynę na ciebie jesiennym obłokiem-
      Nie zapominaj mojego imienia .

      - Anna Zajączkowska

      Cieszę się bardzo, Zuziu z Twojego dobrego nastroju i radosnych chwil, które przeżywasz. Wiesz... wyczuwam to nawet po Twoich wpisach; ostatnio po prostu promieniejesz :)))

      Usuń
    5. Ewuniu,
      pięknie są podarowane od Ciebie Jesienne marzenia, szczególnie " ... Kiedy samotność zajrzy ci do okien... Nie zapominaj mojego imienia .." dzięki.
      Ewuniu, po tylu Zacnych i Przemiłych Niespodziankach nie sposób nie być w dobrym nastroju. Przyznam, że jedną wyczułam, że coś " na rzeczy", inne zaskoczyły. Myślę, że jest to fajne doświadczenie. Powoli przyzwyczajam się do Niespodzianek ;-)))
      Pora odpowiednia na spojrzenie w jesienne, wieczorne niebo :)

      jesienne niebo
      sypie szafirami
      zbieram je dla ciebie
      jesienne drzewo
      mruga opalami
      zbieram je dla ciebie
      jesienne serce
      płacze perłami
      zbieram je dla ciebie
      jesienne dusza
      naszyjniki splata
      a wszystko dla ciebie

      - TES Łzy jesieni

      Dobranoc Ewuniu, cieplutko, serdecznie :)))

      Usuń
    6. Łzy jesieni wybornie mi smakowały do czwartkowej porannej kawy, dziękuję Zuziu, pogodnych chwil na dziś :)))

      Usuń
  2. Bry Paniom.:)*

    Na tak wspaniały letni dzień proponuję posłuchać ballad Il Diwo

    http://www.youtube.com/watch?v=J-Plugc0kk8

    A słońce pewnie dziś świeci wszędzie, więc serdecznie pozdrawiam wsiech.:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bry Jasieńku :)*
      Po ciężkim dniu z wielką ochotą zanurzę się w muzyce, która jest dla mnie prawdziwym wytchnieniem i balsamem dla duszy.
      Właśnie zaczynam słuchać... dziękuję za nastrojowy koncert do Koncertu uczuć :)**

      Usuń
    2. Pozwolisz, że zagram jeszcze jeden utwór Il Divo? Odnoszę wrażenie, że jeszcze nie słuchaliśmy go na Impresjach. Jest to cover Bryana Adamsa, warto posłuchać w wykonaniu tego świetnego zespołu.

      Il Divo - Have You Ever Really Loved a Woman + Performance

      http://www.youtube.com/watch?v=DODQZIuKIsg&list=PL4DCC1C6EEE66C960

      :)*

      Usuń
  3. :))))) Ewo:)
    Noc była trudna.
    Świstało, łkało, zawodziło i coś gadało - poprzez kratki wentylacyjne...
    Wiiiiicher świstał, jęki wydawał - nocą:)
    Poranek przepiękny, ciepły - zastanawiam się nad schowawniem
    " dyżurnych ", jesiennych ubrań - na rzecz letnich:)))
    Zdjęcia, Ewo - jak zwykle:
    Cudowne, wspaniale wykadrowane, bajecznie kolorowe...
    Potrafię docenić - nie potrafię - pokonać, dość prostych przecież - meandrów technicznych. Niezbędnych do pokazania swoich fotek:((((
    A żeby je w ogóle pokazać - to musiałbym je zrobić! Przymierzam się jak:
    " jeż do pani jeżowej " ... ale nie potrafię:))) Może ..., przez lejek?
    Całuję Twoją dłoń... Madame....
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Staszku :)))
      Czytając opis Twojej upiornej nocy od razu skojarzyła mi się piosenka Skaldów, pamiętasz? :)

      Nie ma szatana

      Oj, dana, dana, dana, da, dana./x2
      Oj, dana, dana,
      nie ma szatana,
      a świat realny jest poznawalny.
      Oj, dana.

      Życie jest formą istnienia białka,
      ale w kominie coś czasem załka.
      Czasem coś świśnie, czasem coś gwiźnie,
      coś się pokaże w samej bieliźnie.
      Oj, dana.

      Oj, dana, dana, dana, da, dana./x2
      Oj, dana, dana...

      Księżyc zachodzi, a Ziemia wschodzi,
      wszystko to wiemy, nic nam nie szkodzi.
      tylko gdy mysza piśnie na dachu,
      wtedy krzyczymy z wielkiego strachu.
      Oj, dana.

      Oj, dana, dana, dana, da, danaaaaaaaana!

      - słowa Agnieszka Osiecka (chyba?)

      I podam Ci link, może zdołasz otworzyć.

      Skaldowie - Nie ma Szatana

      http://www.youtube.com/watch?v=wZXBCZRAPzM

      A przy okazji uśmiałam się tak, że jeszcze mnie boki bolą :))) Mógłbyś z powodzeniem pisać scenariusze horrorów... a ukazało Ci się coś w samej bieliźnie? Ciekawa jestem jakiej płci, no i Twoich wrażeń z oględzin... ;)
      Staszku, jeżeli masz swoje ciekawe fotki chętnie je zobaczymy, o ile zechcesz mi je przesłać na pocztę. Jednak cosik mnie się zdawa, że jakoś Ci pod górkę idzie "zdejmowanie" obiektywem.; strasznie żałuję, bo Twoje nadmorskie (i nie tylko) spacery godne są uwiecznienia.
      Czy w związku z tym mogę Ci wreszcie pogonić kota??? Oczywiście, żebyś odwiedził jakiś zakład fotograficzny, a to w celu uzyskania instruktażu co do obsługi aparatu. Po drodze zaś zalicz jeszcze kafejkę internetową i dopytaj jakiegoś małolata o wszystkie trudności z googlem. Czekam niecierpliwie na sprawozdanie z wykonania zadania ;-)))
      Dzięki serdeczne za pochwałę fotek, rudzielec wyszedł mi nieco nieostry, ale cóż ja biedny żuczek mogę... toto grało ze mną w gumę i ani na moment nie chciało spokojnie pozować. Ile podchodów robiłam, a naganiał się... napstrykałam jej kilkadziesiąt zdjęć, a tylko trzy nadają się do jakiego takiego pokazania.
      A ten grzyb, który spożywa, to twardzioszek przydrożny. Jak widać całkiem smaczny i nietrujący (do tego na surowo). :)
      Dygam wdzięcznie (od wdzięczności) i serdecznie pozdrawiam :)))

      Usuń
    2. Całuję Twoją dłoń, Madame... to oczywiście ma swój ciąg dalszy:
      Całuję usta Twe:)
      Ale.. tyle odwagi, a może i bezczelności, Ewo - nie mam:))))
      W samej bieliżnie - nic mi się nie ukazało... oprócz " mojej starej " , a do takiego widoku - jestem przyzwyczajony:))) I nielękliwy:))))
      Kusi mnie fotografowanie i faktycznie podchodzę do " tematu " - jak jeż uzbrojony w lejek - do pani jeżowej .
      Mam ten aparat, podobno niezły, po Synu... aż się prosi żeby zacząć. Jednak ciągle coś, dzień krótki, wzrok słaby, żeby przeczytać te wszystkie skomplikowane wyjaśnienia na obudowie. I taki duuży, przykręcany i regulowany - obiektyw...
      Jednak zmobilizowałaś mnie: wezmę się za niego. Chodzi o aparat:)
      Co do googla... poprosiłem sąsiada.
      Przyszedł, namieszał, poklikał, poprzestawiał tak... ze teraz:
      Nie wiem nawet - ile mam lat, jak się nazywam, gdzie się urodziłem i gdzie mieszkam...
      Zupełnie jak ta góralska dziołcha, kiedy ją zaatakował
      " z nienacka " miejscowy baca, gdy nachyliła się, by pranie rozwiesić:)))

      Ściskam, pozdrawiam, za " nieprzyzwoitości " - przepraszam
      Stanisław

      Usuń
    3. Pewnie , że: " nie ma szatana ":)
      Szatan - to wymysł plebana:)
      Nie ze mną takie numery...
      A piosenkę Skaldów - oczywiście, że pamiętam:))
      Pozdrowienia
      Stanisław

      Usuń
    4. Staszku :))))))))))))
      Nie masz litości dla moich zajadów nic, a nic :)
      Domyśliłam się co do Twoich intencji następujących po... dłoni i od razu zanuciłam sobie nieocenionego w swej galanterii Miecia Fogga. Taż przecież on tylko śnił, a to nic zdrożnego, prawda? Nawet pleban nie każe się ze snów spowiadać ;)))
      Zły duch nie śpi, a do egzorcystów ustawiają się kolejki. Wiesz co? Może zamówisz takiego do swojego kompa? Mówię Ci, tam na pewno jest szatan... no już Ci nawet lubieżnie tę dziouszkę podstawił ;)
      A może... pewien Antoni z ekspertami miałby jakąś wizję co do przyczyn nawiedzenia Twego kompa przez szatana? Spróbuj może ugotować parówkę, a puszkę zgnieć... po spożyciu zawartości. Tylko nie wiem, czy gustujesz w puszkowym, ale może kompowi pomoże? :)
      Staszku, dawno tak się nie uśmiałam, a niech Cię... :)))
      Uwielbiam Twoje opowiadania, szczególnie wieczorową porą :)

      Usuń
    5. :)))
      Z googlem próbowałem na dwa sposoby:
      Pierwszy - to na rydzyka:)
      Postawiłem dwie świece , z obu stron ekranu, zmieniłem pozycję z siedzącej - na klęczącą / choć to właśnie - słabo mi wychodzi / i... zacząłem " pobożnie " mamrotać, po ichniemu -bo to lepsze niżli - rozwalenie " komputra ":)
      Nie pomogło.
      To spróbowałem w/g znanego zjawiska psychiatrycznego - jakim jest " zespół macierewicza " :)
      Wyszukałem w internecie ' listę agentów " i wymieniając każde nazwisko z listy, powtarzałem : dzięki tobie macierenko:)
      I też nie pomogło:)
      Wniosek:
      Goole nie jest, ani religijny, ani nawiedzony.
      Ale - dalej każdy link, który chcę wyświetlić - z tych ogrodowych - skutkuje informacją:
      ERROR 404. Dobrze z nie: 327485969038-my:)))
      Stanisław

      Usuń
    6. :)))
      No widzisz... bo pewnie do mamrotania potrzebny był jeszcze mamrot. Nie dopełniłeś procedury i... wszystko diabli wzięli, ot co :)
      A teraz poważnie. Zapytaj sąsiada jak otwierać linki, bo wydaje mi się, że tutaj robisz jakiś błąd. Przecież to musi się otwirać, skoro otwiera się innym
      A może... źle traktujesz myszkę i ona się biesi? Dzizasss... ja znowu mam kudłate myśli ;)))

      Usuń
    7. :))
      Zaiste. Ewo - jeśli masz na myśli tę " myszkę" - o której i ja pomyślałem - to jesteś zbereżnikiem lub jak wolą, panie feministki - zbereżniczką:)))
      Dziękuję za prześmiewczy dialog i :
      Kolorowych snów, Ewo:)) Do miłego...
      Stanisław

      Usuń
    8. :))
      Cała przyjemność po mojej stronie... :)
      Dobranoc Staszku, tak, jestem okropna zbereżnica... pa, do jutra :)))

      Usuń
  4. Czee Stachu :)

    Musiałbyś przesłać te Twoje fotki pocztą do Ewy. Naszych fot Bloger nie
    przyjmuje. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Gdyby jeszcze Stach te fotki miał, to nic nie stoi na przeszkodzie. Właśnie mu coś napomknęłam niechcący "w tym temacie"... :)))

      Usuń
    2. Dobry wieczór:)

      " Rozwinąłem " się powyżej:)))

      Stanisław

      Usuń
  5. Dobry wieczór:)
    Do kolorowych fotek i jesiennych strof dołożę liście dębowe :)

    Dębowe liście

    O, nie myśl o wawrzynach,
    Kiedy siedzisz pod dębem,
    Który liści obrębem
    Niebo w gwiazdy wyrzyna.

    Powiało, zaszumiało! -
    Dąb gada uroczyście
    I z wyraźną pochwałą
    Zniża ku tobie liście...

    Ten druido-sportowy
    Wieniec Nurmich i Normy,
    To za czyn twój duchowy,
    Za twoje piękne formy.

    Ludzie - sąd to szaleńczy!
    Błędnie waży, źle mierzy -
    Ale dąb cię uwieńczył -
    A jemu możesz wierzyć...

    Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

    I jeszcze trochę barw jesieni...

    Осінні барви

    http://www.youtube.com/watch?v=o9ewSi6PevQ

    Po pięknym słonecznym dniu miłego wieczoru Tobie Ewo i bywalcom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wieczór Izo :)
      Pewnie bardzo spracowałaś się dzisiaj przy grabieniu liści. Jest ich już tak dużo na ziemi, że odchudzone drzewa zaczynają powoli świecić golizną ;)
      Do dzisiejszego tematu jesiennych drzew, zatrzymanych w wierszach dodam jeszcze dęby.

      Dąb

      Idę sobie zamaszyście
      i opada ze mnie życie jak jesienne liście.
      Jakie liście? - dębu, brzozy, topoli,
      ale to boli.

      No cóż? było kilka miłości
      i trwoga, i noce bezsenne,
      było dużo tkliwości i złości,
      wszystko zmienne.

      No i lecą liście, liście,
      a każde: imię.
      Powiedz je uroczyście,
      wymień.

      Ach, nie! To już nagie gałęzie
      chwytliwe.
      Kiedy serce i myśl na uwięzi,
      jak być szczęśliwym?

      I ostał się pień nagi,
      nad nim zamieci kłąb.
      Odwagi!
      To ja - dąb.

      - Władysław Broniewski

      Mam aromatyczną, domową nalewkę z derenia... może się skusisz, może są inni reflektanci? ;) Ja najwyżej jeden kielonek, bo jutro dzień roboczy i pobudka o piątej.
      Przyjemnych chwil w tak miły i ciepły październikowy wieczór :)

      Usuń
    2. ... i jeszcze coś. Jesień nie może się obyć bez nostalgicznych tang, a to jest wyjątkowo piękne. Przypomina mi nieco wykonanie Ordonki.

      "Jesienne tango" - Jadwiga Barańska

      Właśnie taką nazwę ma link, ciekawe, czy się otworzy :)

      Usuń
    3. ... o sorry, tu jest właściwy link :)

      http://www.youtube.com/watch?v=g9z9kt1dx44

      Usuń
    4. Zapodałaś, Ewo - wiersz Broniewskiego.
      Odżyły szkolne wspomnienia, związane właśnie z moją recytacją wiersza Broniewskiego " Wyszedł z niewoli ".
      Oczywiście , że się nie nauczyłem, ale ... profesor dał mi " szansę ":
      Mówi do mnie tak:
      R. - powiedz: " Wyszedł z niewoli " ...
      Ja stanłęm prawie na baczność, nadąłem się regulaminowo, wziąłem głeboki wdech i... powiedziałem:
      " wyszedł z niewoli " :)))
      No.. dalej, dalej... proszę - mówi profesor. proszę mówić..
      To powtarzam: " wyszedł z niewoli " i stoję zadowolony...
      R. ja ci dwójkę postawię - zapowiedzaił profesor!
      Za co? - pytam rezolutnie... Przecież powiedziałem: " wyszedł z niewoli " :)))
      Była i dwója, i wizyta u dyrektorki na dywaniku, i matka zmuszona do odwidzin, w szkole....
      Stanisław

      Usuń
    5. ... i wyszło na to, Staszku, że Twój psor był mniej rezolutny od Ciebie :)))

      Usuń
  6. No to Ewunia kasi sie zapodziała po drodze z pracy. Pewnie została zaproszona
    na lody przy tym upale.:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaśkuuuu... no coś podobnego??? Ja już od godziny grabię liście w naszym ogrodzie... i słucham Twojego koncertu :)))*

      Usuń
    2. Bryczór:) Jaśku!

      To " bryczór " - to będzie mój patent, zamiast " dobry wieczór " :)

      Stanisław

      Usuń
    3. Uważam , że słowotwórczo dobre - przymuję :)))

      Usuń
  7. Pora już na dobranockę.:)
    Mało jest wierszy o wiewiórce. Może Ty Ewo napiszesz ?;)))
    Ale kto szuka ten znajdzie ;)))

    Erotyk z wiewiórką w tle


    w paciorkach słońca

    przeglądamy

    pocałunki


    zdejmujemy

    liście

    z krzewów ciał


    obok

    ruda wiewiórka

    odkrywa uroki

    jesieni


    z młodym żołędziem

    -Izabela Monika Bill

    I kołysanka...:)

    Осінній етюд

    http://www.youtube.com/watch?v=YUPSWNI-WnU

    Dobranoc Ewo i goście Impresji...snów w kolorach jesiennych liści :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wiewiórce? Nie wiem... chyba, że będę miała jakieś skojarzenia ;)
      A tymczasem jesienna noc już zagarnęła nas na dobre i może jeszcze to romantyczne wezwanie?

      ***Przyjdź w taką noc***

      Cóż warta noc kiedy już nie ma gwiazd
      Cóż watr jest dzień kiedy zbladł słońca blask
      I tylko wiatr błądzi znów pośród drzew
      Przyjdź do mnie przyjdź
      Czekam wciąż, wołam Cię!

      Przyjdź w taką noc kiedy lśnią setki gwiazd
      Przyjdź w taki dzień kiedy znów wstaje brzask
      Bo przecież wiesz, że kocham Cię tak jak nikt
      A więc w taką noc, a więc w taką noc
      A więc w taką noc proszę przyjdź!

      - Krzysztof Dzikowski

      Muzykę skomponował Mateusz Święcicki, śpiewała Helena Majdaniec z Niebiesko Czarnymi

      http://www.youtube.com/watch?v=H4K7dEuikfk

      Dobrej nocki Izo, śnij o czym tym tylko zamarzysz, kolorowo oczywiście :)))

      Usuń
  8. A co lodów nie lubisz? ale, ale pytanie było ze sfery przypuszczeń troskliwych.:)
    Ale, ale zbliża się już pora dla "Słowa na Dobranoc" Srebrnego Konstantego
    Ildefonsa Gałczyńskiego -

    --♥♥♥-- Siódme niebo --♥♥♥--

    .......Z wierszy do Natalii........

    I

    Zima była, gdy wysiadłem z autobusu
    i rzuciłem się w twoje ramiona,
    i twych włosów, twych wieczornych włosów
    ogarnęła mnie woń niezmożona.

    Księżyc zniżył się, błysnął nad klamką
    potem odszedł i wplątał się w drzewo.
    Pierścień nocy nad nami się zamknął
    i otwarło się siódme niebo.

    II

    Choć godzina trochę późna,
    jeszcze świecą twoje okna,
    więc wołamy — Hola wpuść nas,
    wpuśćże nas, pochmurnooka —

    nie będziemy spać na dachu,
    otwórz drzwi i wprowadź w nocy
    w twe mieszkanie pełne ptaków,
    instrumentów, świec płonących.

    Przelecimy przez pokoje
    wiatrem, walcem, tłumem szumnym,
    ozłocimy loki twoje
    dźwiękiem gitar siedmiostrunnym.

    IV

    Ty jesteś najpiękniejsze zwierzęta,
    włosy twoje o świcie są modre,
    tyś wysoko jak światła na okrętach,
    do oddechu twojego się modlę.

    Tobiem wszystkie zbudował istrumenty,
    wszystkie owoce zniósł, wszystkie kwiaty,
    ciebie ścigam przez wszystkie firmamenty,
    wszystkie światy, wszystkie klimaty.

    V

    Zadzwoniły zausznice z miedzi,
    zadzwoniły jak dzwony Bizancjum,
    wicher śnieżny za oknem zabredził
    nad Grenoblą, nad górzystą Francją.

    Na paznokciach twych, na włosów splotach
    ptaki świateł gubiły swe pióra.
    Nagle ptaki zgasły. Ciemnozłota
    nadciągała miłość jak chmura.

    1945

    --♥♥♥--

    I kołysanka z Nowego Yorku - Ella & Louis - Autumn in New York

    http://www.youtube.com/watch?v=50zL8TnMBN8

    ***...Jesień w Nowym Yorku...***

    [Ella]
    Jesień w Nowym Jorku
    Dlaczego wydaje się tak kusząca?
    Jesień w Nowym Jorku
    Zaklina dreszcz przed pierwszym występem

    Błyszczący tłum i migoczące chmury
    W kanionie ze stali
    Dzięki nim czuję, że jestem domu

    Nadeszła jesień w Nowym Jorku
    Która przynosi obietnicę nowej miłości
    Jesień w Nowym Jorku
    Często przeplata się z bólem

    Marzyciele z pustymi rękami
    Wzdychają do egzotycznych lądów

    Nadeszła jesień w Nowym Jorku
    Warto przeżyć ją jeszcze raz

    [Louis]
    Jesień w Nowym Jorku
    Lśniące dachy o zachodzie słońca
    Ach, jesień w Nowym Jorku
    Podnosi cię, kiedy wyczerpiesz swoje siły

    Tak, znużeni rozpustnicy i radośni rozwodnicy
    Którzy jedzą lunch w hotelu Ritz
    Powiedzą ci, że jest bosko

    Jesień w Nowym Jorku
    Przemienia slumsy w Mayfair*
    Ach, jesień w Nowym Jorku
    Nie będziesz potrzebować żadnych zamków w Hiszpanii

    Tak, zakochani błogosławiący mrok
    Na ławkach w Central Parku
    Witają jesień w Nowym Jorku
    Warto przeżyć ją jeszcze raz

    [solo na trąbce]

    [Ella]
    Nadeszła jesień w Nowym Jorku
    Która przynosi obietnicę nowej miłości
    Jesień w Nowym Jorku
    Często przeplata się z bólem

    Marzyciele z pustymi rękami
    Wzdychają do egzotycznych lądów

    Nadeszła jesień w Nowym Jorku
    Warto przeżyć ją jeszcze raz

    --♥♥♥--

    Dobranoc, dobranoc impresjonistom i Tobie Miła.:)))*** snów kolorowych do
    budzika...najczulej.:)))***





    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)*
      Wręcz przeciwnie, Jasieńku, lody są całkiem, całkiem... to tylko tak w sferze troskliwości o właściwą informację :)
      Zatem... "ale, ale, ale – krzyknęła francuska jazda. No, no, no, no, no, no – odkrzyknął Wellington Rozgorzał bój zażarty, walczono piersią w pierś..". A było to tak:

      --♥♥♥--

      Jaś chcąc Małgosię uczyć historii niebanalnie jął przedstawiać całą bitwę w konwencji niekonwencjonalnej:

      Dym odsłonił nagie wzgórza stoków w Saint Jean
      W dole wąwóz mchem porosły, otulony mgłą
      Kataloński pułk piechoty zwolna wspinał się na szczyt
      Raptem ciszę przerwał z tysięcy gardeł ryk
      Ale, ale, ale – krzyknęła francuska jazda
      No, no, no, no, no, no – odkrzyknął Wellington
      Rozgorzał bój zażarty, walczono piersią w pierś
      Na walce upłynęło godzin przeszło sześć
      Wyczerpani żołnierze jak kłody padali bez tchu
      Splątane kłęby rąk, splątane kłęby nóg.
      Ale, ale, ale – krzyknęła francuska jazda
      No, no, no, no, no, no – odkrzyknął Wellington
      Zwycięstwo i sława tak blisko, lecz sił niestety nie stało
      Banalna rzecz, a przecież – zbyt długo, zbyt długo to trwało.
      Kto milczał – głos podniesie w gniewie; kto cofał się – idzie w przód
      Mały kapralu, mały kapralu, no walcz na miły Bóg.
      Ale, ale, ale – krzyknęła francuska jazda
      No, no, no, no, no, no – odkrzyknął Wellington
      Gdy padł Jaś zmęczony perorą nadto konkretną
      Małgosia wykrzyknęła: przeróbmy wojnę 30-letnią.

      ***
      Szczególnie zainteresowanym historią przypominamy, że miała jeszcze miejsce wojna 100-letnia.

      - autora nie znam :)))

      --♥♥♥--

      ... i po tym nieco niekonwencjonalnym erotyku, jako dzisiejszym Słowie - dobranoc, dobranoc Impresjonistom i Tobie mój Najmilszy :)))***... a więc? Ale!, ale! ale... :)))***

      ... i za chwilę będzie liryczna kołysanka...

      Usuń
    2. ... i jeszcze gwoli wyjaśnienia: alez (czyt. ale) - to po francusku: na przód! Do boju! Itd. itp... to tyle co do lodów i "ale"... i już na prawdę zaraz pokołyszę :)***

      Usuń
    3. ... i już kołyszę - z Norah Jones.

      ***Kim jestem dla Ciebie***

      http://www.youtube.com/watch?v=ZBseZ6y7hDQ

      Kim jestem dla ciebie
      Powiedz mi prawdę kochanie
      Dla mnie ty jesteś morzem
      Szybkim jak możesz być
      I głębokim odcieniem błękitu

      Kiedy czujesz się kiepsko
      Do kogo jeszcze pójdziesz
      zauważ, ja płaczę kiedy ty czujesz ból
      Oddałabym ci ostatnią koszulę
      Bo bardzo cię kocham

      Jeśli moje niebo spadnie
      Czy byś w ogóle zadzwonił
      Otworzyłam moje serce
      Nigdy nie chcę być osobno
      Teraz twoja kolej

      Kiedy patrzę w twoje oczy
      Czuję motyle
      Kocham cię kiedy jesteś smutny
      Powiedz mi prawdę kochanie
      czym jestem dla ciebie

      Wiec jeśli moje niebo spadnie
      Czy byś w ogóle zadzwonił
      Otworzyłam moje serce
      Nigdy nie chcę być osobno
      Daję ci piłkę

      Kiedy patrzę w twoje oczy
      czuję motyle
      Czy mógłbyś znaleźć we mnie miłość
      Czy mógłbyś wyryć mnie w drzewie
      Nie napełniaj mojego serca kłamstwami

      Będę cię kochać kiedy będziesz smutny
      Powiedz mi prawdę kochanie
      Czym jestem dla ciebie
      czym jestem dla ciebie
      czym jestem dla ciebie

      --♥♥♥--

      ... i najczulej do ranka :)))***

      Usuń
    4. :)))* och żeż Ty i bądź tu troskliwym...

      Usuń
    5. :)*
      Kochanie Ty moje najdroższe .. sam wywołałeś lody i "ale"... i co ja tu jestem winna? :)))*

      Usuń
    6. Lecz wcześniej od Wellingtona zagrzewali się do walki Tatarzy - Ałłach, Ałłach!!!

      Ballada o Legnicy
      alternatywnie: "Ballada o bitwie pod Legnicą"

      Dawnemi czasy we grodzie Legnicy
      Żył rycerz Dreptak, okaz pijanicy;
      Zbroi nie naszał, pohańców nie bijał,
      Jeno popijał.
      Właśnie w tym czasie na Polskę był natarł
      Nader ohydny i krwiożerczy Tatar
      I dotarł aże pod legnickie pole;
      Ja cię przepraszam...
      Przeciw najeźdźcom ruszył rycerz możny
      I wódz roztropny, kneź Henryk Pobożny,
      A przy nim Dreptak zalany na trupa,
      Aże w nim chlupa.
      Wtem się wzdrygnęli on i jego wałach,
      Bo wokół okrzyk zabrzmiał: - Ałłach, Ałłach!!!
      I zewsząd natarł był Tatarzyn skośny
      Żółty a sprośny!
      Zatrząsł się Dreptak, wybił z butli korek,
      Zasadził flaszkę w przyłbiczny otworek
      I aby nerwy trochę ustatkować
      Zaczął tankować.
      Nagle się zdało nieszczęsnej ofierze
      Że jakieś straszne spogląda nań zwierzę,
      Zawrzasnął przeto w średniowiecznej mowie:
      - Chodu panowie!
      Pierzcha rycerstwo, pęka szyk stalowy,
      Henryk Pobożny już leży bez głowy,
      Z wszystkich rycerzy nie wiem czy i stówka
      Uszła do Lwówka.
      Wiodą Dreptaka w kajdanach do grodu:
      - To ten skubaniec pierwszy krzyknął "chodu!"
      Pewno dywersant, szpion, albo i zdrajca!
      Obciąć mu głowę!
      Nieszczęsny Dreptak ze strachu się wije:
      - Niech mnie szlag trafi, widziałem bestyję!
      - Jaką? Tygrysa, smoka, bazyliszkę?
      - Nie! Białą myszkę!!!
      Zagrzmiała śmiechem kresowa stanica:
      - Jakże go karać, gdy to pijanica?
      Ot, kopnąć w tyłek, wytargać za pirze
      I won za dźwirze!
      Morał tu widać jasno jak na dłoni:
      Bohater zginie, świnia się uchroni!
      Czemże być lepiej: żyjącym prosięciem
      Czy martwym księciem?
      Ja żadnej rady dawać tu nie mogę;
      Musisz słuchaczu sam wybrać swą drogę,
      Najgorzej wszakoż, licz się z tą opinią,
      Być martwą świnią!

      Andrzej Waligórski

      Bry :)* z małym deszczem.:)*

      Usuń
    7. ... i już po deszczyku :)*
      Ale pokrzyczeć też można "Ojeja!"... zwłaszcza w takich okolicznościach...

      Azja Tuhajbejowicz

      Ej, cały oddział się uśmiał, aż niektórzy wołali "Ojeja!",
      Gdy srogi wachmistrz Luśnia pochwycił Tuhajbeja...
      ... przepraszam, jego syna, mrucząc: - Aż ty burasie,
      Ty ześ, wredna gadzino, porwał nam panią Basię.

      I chciałeś z nią figo-fago, aleś się wkopał w ambaras
      Coś ty jej uczynił, zgago, to my ci uczynim zaraz.
      Co rzekłszy na pal go nasadził, ustawił ten pal pionowo,
      Sumiaste wąsy przygładził, spojrzał i rzekł: - Prawidłowo.

      Tu z okrutnego bandyty zaczęli drwić całą paczką,
      Że niby taki przebity jak rolmops wykałaczką,
      Że może na flet futerał zrobić się z niego uda,
      A on wciąż nie umierał i ziewał - U, ale nuda.

      Potem się w konwersację wdał z kompanijnym kuchcikiem:
      - Hej, co tam na kolację? - Gorzałka i kaszka z mlikiem.
      Luśnia, widząc, ze coś nie klapuje, spytał z uszanowaniem:
      - Jak pan się właściwie czuje, wielce szanowny panie?

      A ów cynik i deprawator odrzekł bez zająknięcia:
      - Jak się czuję? Jak izolator linii wysokiego napięcia.
      - Czy to pana nie boli w ogóle? - jęknął zaczny wachmistrz w zdumieniu.
      - Nie, my nie takie rzeczy w Stambule przerabiali na szkoleniu.

      - Andrzej Waligórski

      :)))*

      Usuń
  9. Witam w czwartkową noc przed świtem :)*
    Ciepło, och jak ja lubię taką jesień... już 12 stopni.
    Zostawiam kilka słów na miły dzień...

    Chwile szczęścia

    Nic wielkiego przecież, są w zasięgu ręki,
    czają się w promieniach wschodzącego słońca,
    gdy drzewa zmieniają kolory sukienki,
    wiatr ostatnich liści jeszcze nie postrącał.

    Siedzą w twym uśmiechu i pogodzie ducha,
    dystansie do rzeczy, których nie dogonisz,
    w każdym dobrym słowie, wystarczy posłuchać,
    w pejzażach natury, w muzycznej symfonii.

    W żarze czystych uczuć, w zapachach jesieni,
    kiedy posmakujesz słodycz dzikich jeżyn,
    w drgających na wietrze barwach, światłocieniach,
    w każdym dniu od nowa - tylko zechciej przeżyć.

    EP

    ... i przebudzankę do kawy z muzyką Frederica Delarue, ale też z pięknymi pejzażami z rustykalnego albumu.

    Toamna ruginie - Jesienne rudości

    http://www.youtube.com/watch?v=IhiXkx1xEjg&feature=related

    ... i już zmykam teren. Udanego czwartku dla Wszystkich ze słonkiem i drobinami szczęścia :)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry Ewuniu :)
      Chwile szczęścia " Siedzą w twym uśmiechu i pogodzie ducha " - urzekająco i optymistycznie :)
      Wrócę do zamieszczonych fotek.

      Narysowany na szybie żaglowiec
      ruszył z pejzażem ciągnąc kopy obłoków

      Dalej i dalej w swoją senną podróż
      do kołyszących się jak boje na jeziorze
      zielonych wzgórz

      Do naszego pałacu z mgieł
      który wiatr zdmuchnie nam z dłoni

      - Jerzy Harasymowicz Pałac

      Pogodnie, błękitnie, ciepło. Przy tak nietypowej na tę porę roku pogodzie nie sposób nie być wesołym, uśmiechniętym, czerpiącym radość z otaczającej przyrody. Nieustające :)))

      Usuń
    2. Dobry wieczór Zuziu :)
      Wspaniałym Pałacem z mgieł powitałaś dzień, tak, jakbyś wiedziała, że u mnie dzisiaj cały dzień pochmurny i mglisty. Trochę też popadał deszcz, a temperatura "znormalniała" jak na tę porę roku przystało - już nie 22, a 14 stopni. Do też dużo :)
      Radość, uśmiech i chwile szczęścia oczywiście były też :)

      Szczęście

      Rozmyślam coraz częściej
      od pewnego wieczoru,
      że chyba moje szczęście
      jest zielonego koloru.

      Więc niech ta zieleń we mnie rośnie
      i niech mnie zewsząd otoczy
      drapieżnie, zachłannie, miłośnie
      zieleń, jak twoje oczy.

      Niechaj mi będzie życie
      oceanicznym dnem,
      gdzie pływają morskie straszydła
      o włosach z wodorostów
      zielone, zielone niesamowicie!
      i gdzie wszystko jest snem.

      Przeczytaj tę bajkę nim uśniesz,
      jeśli chcesz.
      Szczęście?
      to co dzień dostać jeden uśmiech
      i zwrócić jeden wiersz.

      - Władysław Broniewski

      Pozdrawiam z wieczornej chwili ciszy po zgiełku dnia :)))

      Usuń
    3. Ewuniu,
      czy zieleń "chodzi pod rękę" z błękitem ?

      dla ciebie błękit zerwę z nieba
      w oczy go włożę niech rozbłysną
      niechaj zaiskrzą miłość trzeba
      w sobie rozniecić ponad wszystko

      niech raz zapłonie rzeczywistość
      ogniem w uczucia jeszcze żywa
      właśnie jesienią kiedy liście
      czerwienią złotem wiatr z drzew zrywa

      niczym całusy w gaju spełnień
      gorące słodkie ich najwięcej
      te z niespodzianką to ode mnie
      i jeszcze na dokładkę

      z sercem

      - Stanisław Kruszewski jesienny błękit

      ... witaj wieczornie :) Szczęście-czerwień, zieleń i błękit otaczają mnie od kilku lat, mam nadzieję, że niezwracalne :)
      Dzień jak codzień. Trochę krzątaniny, prac do wykonania na przedwczoraj lecz teraz delektuję się wspaniałą atmosferą Ogródka, za chwilę odsłucham pozostawioną ścieżkę muzyczną i poczytam "wiadomości" pisane prozą i wierszem.
      Z nieustającą radością, uśmiechem i miłością :)

      Usuń
    4. :))
      Wszystkie barwy wirują wzajemnie wokół siebie, o ile czuje się szczęście i to bez względu na porę roku.

      zakręciło się koło mnie

      zakręciło się kolo mnie
      zawirował cały świat
      gwiazdy spadły z nieboskłonu
      a czekałem tyle lat

      słońce zaświeciło jaśniej
      niebo barwią wszystkie tęcze
      czy jest ktoś kto mi wyjaśni
      gdzie miłości jest najwięcej

      gdzie są morza snów pieszczoty
      zmysłowością falowane
      gdzie są brzegi mej tęsknoty
      i na usta twe czekanie

      gdzie samotność skrzydła gubi
      wodospady w noc gadają
      gdzie swój rozum można zgubić
      i gdzie ciebie tak kochają

      - Stanisław Kruszewski

      ... ... serdecznie, z uśmiechem, odrobinę zmęczona i z nieco nadgryzionymi siłami przez upiorne papierzyska. Ale jutro piątek :)))

      Usuń
    5. Ewuniu,
      papierzyska nie dają się przegonić, niestety :( Całym sercem jestem z Tobą i przeganiam je ( te papierzyska ) siłą myśli i...

      chciałbym zawsze w twoich oczach
      radość widzieć
      żadnych smutków

      chciałbym twoje sny układać
      schować gdzieś te najpiękniejsze
      i napisać wiersz dla ciebie
      taki ciepły jak wełniany szal od mamy
      a ty serce nim otulisz
      które tobie tylko
      tak żarliwe słowa pisze

      chciałbym z tobą być choć chwilę
      chcę tak dużo
      ... tylko tyle

      - Stanisław Kruszewski chcę tak dużo

      ... z bardzo pozytywnymi myślami i serdecznościami :)))

      Usuń
    6. Dziękuję Zuziu, lubię zmysłowość wierszy Stanisława Kruszewskiego i ze smutkiem zauważyłam, że dziś wycofał wszystkie swoje utwory z wierszoteki Ibki. Szukam Go gdzie indziej i może coś znajdę?

      Ona

      przyniosła mi uśmiech na twarzy
      idyllę dotyku warg mokrych

      musnęła jak wiatr pieszczot jutrznią
      swawoląc się smakiem jak miodem

      błąkając się w ciszy uśpionej
      w gorączce co chwilą spłynęła

      raczyła się purpur kwitnieniem
      i słodko na ustach usnęła

      - Stanisław Kruszewski

      Ostatnio portale poetyckie zalewane są potokiem grafomanii i trudno się dziwić, że dobrzy poeci nie chcą w tym zalewie pływać.
      Przesyłam uśmiech do wieczornej herbatki :)))

      Usuń
    7. ... dziękuję za wiersz i uśmiech do wieczornej herbatki :)))
      Ogromna szkoda, były naprawdę świetne. Zniknęły wspaniałe erotyki Czartoryskiego teraz Kruszewskiego. A może postanowili wydać tomiki swojej poezji ? A może trzeba stworzyć nową stronę z moderacją i grafomańskie po prostu nie wpuszczać ? Udało się jeszcze zdobyć Najpiękniejszy wiersz o jesieni, który Tobie, Ewuniu, dedykuję na dobranoc :)

      Ktoś mnie nauczył łapać rymy
      które jesienią w kształtach liści
      lub w srebrze bladej pajęczyny
      fruną do wiersza co się przyśni

      ktoś mi pozwolił chwytać słowa
      które jak jabłka się czerwienią
      i nawet nocą je rozpoznam
      sny najpiękniejsze są jesienią

      ktoś stworzył nuty do tej pieśni
      melodię wyjął wiatr z kieszeni
      więc nim zaśpiewasz niech się przyśni
      wiersz najpiękniejszy o jesieni

      - Stanisław Kruszewski

      Dobranoc Ewuniu, niech Ci się " przyśni wiersz najpiękniejszy o jesieni " :)))

      Usuń
    8. Bardzo lubię ten wiersz, jak dobrze, że mogłam się nim delektować przy porannej kawie :) Dziękuję Zuziu, udanego piątku :)))

      Usuń
  10. Witaj Ewuniu,
    Moje serce, moje oczęta wirują w rytm zmieniających się kolorów jesieni...co dzień nowy zachwyt, co dzień nowa fascynacja, jakże kocham ten stan, który tylko jesienią jest możliwy...
    Życzę wielu zadziwień na dzisiejszy dzionek!
    Serdeczności:)
    Ps...śliczna "Baśka":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Małgosiu :)
      Co dziennie "zaliczam" nową odsłonę jesieni, obrazy i kolory zmieniają się z dnia na dzień, z godziny na godzinę... milkną karminy, cynobry i pąsy, zaczyna dominować stare złoto, wszystkie odcienie rudości i brązy. Chłonę ten piękny czas wszystkimi zmysłami i nieodmiennie zachwycam się nawet mgłą...
      Miło, że Baśka Ci się spodobała, tak trudno ją złapać w obiektyw :)
      Przyjemnego wieczoru Małgoś, pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  11. No tak wczoraj były lody po pracy, a dziś pewnikiem kawka, bo przed pracą jej
    nie było.:)* No i jak tu trafić za kobietą, a chałupa opuszczona...:)))

    To może sobie coś zagram na czekanie.:)*

    Garou - Je n'attendais que vous

    http://www.youtube.com/watch?v=31SiOE-YU_E

    :)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaśku?
      To tyżeś taki skrócony? Witaj :)*
      Już sobie hulam po ogródku od kilku minut, kawkę zaś wypiję przy Garou i może nawet coś jeszcze zagram :)*

      Usuń
    2. ... ale zanim zagram, coś Ci jestem winna a'propos okrzyków wojennych... znajdziesz je pod Balladą o Legnicy, choć te okoliczności zdarzyły co nieco później :)))*

      Usuń
    3. ... i po tych wojennych okrzykach rzucam na Ciebie czar przy pomocy Garou...

      I put a spell on you

      http://www.youtube.com/watch?v=rIpHjn6AETw

      ***Rzucam na ciebie czar***

      Rzucam na ciebie czar, bo jesteś moja
      Lepiej przestań robić to co robisz
      Powiedziałem „Uważaj, nie kłamię”, tak

      Rzucam na ciebie czar, bo jesteś moja
      Lepiej przestań robić to co robisz
      Bo mówię ci, że nie kłamię, tak
      Nie zniosę już tych podchodów
      Nie zniosę już ściągania mnie na dno
      Rzucam na ciebie czar, bo jesteś moja, właśnie tak

      Rzucam na ciebie czar, bo jesteś moja
      Mam w zanadrzu tysiące sztuczek, skarbie
      I sprawię, byś mnie pokochała
      Sprawię, byś mnie pokochała
      Rzucam na ciebie czar, bo jesteś moja
      Rzucam na ciebie czar

      :)*

      Usuń
    4. Jam Ci jest i nie wiem kto mnie tak skrócił. Witejze mi. :)*

      Usuń
    5. ... tak i ja myślałam. A nawet cośkolwiek krzyknęłam bojowo, potem zaś rzuciłam na Ciebie czar :)*

      Usuń
    6. Tak to bywa z kobietą w Lublinie
      jak nie przypilnujesz, to ci zginie
      Gdy zapytasz - zaprzeczy
      - że mówię coś od rzeczy.
      A mnie już włosów brakło na łysinie.

      :)*

      Usuń
    7. O mój Ty Jaśku spod Pewnej Góry,
      znajdę tupecik do Twej tonsury.
      Kiedy go przyłożę
      tam, gdzie Twój korzeń...
      każdy Ci będzie zazdrościł fryzury!

      :)*

      Usuń
    8. Ooo, to coś takiego już kiedyś było
      bo Cyrankiewiczowi się przytrafiło
      A łysy był jak to kolano
      I cicię mu przymierzano,
      A dama stwierdzała:- We włoskach wyglądasz dość miło.

      :)*

      Usuń
    9. Jaśku ! :))))))))))))))))))))))))))
      ... no nie mogę... :)))*

      Usuń
    10. Teraz każda dama, panna i dzierlatka
      depilage stosuje i jest wszędzie... gładka.
      Gdyby żył ów Józiek
      smutną miałby buzię.
      I konterfekt nieco by mu się pogmatwał...

      :)*

      Usuń
    11. Czwartekowi zostały już niecałe trzy godzinki istnienia, by uciekł do
      piątku, to w "Słowie na Dobranoc" jeszcze Jerzy Harasymowicz wyrazi swoje zdanie o konterfekcie -

      --♥♥♥-- Jej konterfekt XVII --♥♥♥--

      Kto po nią sięgnie
      bożą czy ludzką ręką
      będzie się musiał
      pieszo czy konno
      zetrzeć ze mną

      Choćby to był
      sam Michał Archanioł
      któremu cheruby
      konia wyprowadzają
      i grecki hełm
      Archaniołowi niosą
      ze stepu pióropuszem
      i kitą złotą

      To jednak
      wyjdę mu naprzeciw
      uniosę się z krzesła
      razem z górami
      modnym kontuszem
      z flaków
      luzaków
      wypruję duszę

      I jeszcze
      we krwi mam
      tętent Kaukazu
      i może
      róże Szirazu.

      --♥♥♥--

      A kołysanka na dziś też o konterfekcie - Bogusław Mec - Jej portret

      http://www.youtube.com/watch?v=thG8Kkv1FQg


      Naprawdę jaka jesteś nie wie nikt
      Bo tego nie wiesz nawet sama Ty
      W tańczących wokół szarych lustrach dni
      Rozbłyska Twój złoty śmiech
      Przerwany w pół czuły gest
      W pamięci składam wciąż
      Pasjans z samych serc

      Naprawdę jaka jesteś nie wie nikt
      To prawda nie potrzebna wcale mi
      Gdy nie po drodze będzie razem iść
      Uniosę Twój zapach snu
      Rysunek ust, barwę słów
      Niedokończony, jasny portret Twój

      Uniosę go ocalę wszędzie
      Czy będziesz przy mnie, czy nie będziesz
      Talizman mój, zamyśleń nagłych Twych i rzęs
      Obdarowany Tobą miła
      Gdy powiesz do mnie kiedyś: wybacz
      Przez życie pójdę oglądając się wstecz

      Uniosę go ocalę wszędzie..

      Naprawdę jaka jesteś nie wie nikt
      To prawda nie potrzebna wcale mi
      Gdy nie po drodze będzie razem iść
      Uniosę Twój zapach snu
      Rysunek ust, barwę słów
      Niedokończony, jasny portret Twój

      --♥♥♥--

      Dobranoc, dobranoc sympatykom impresji a także Miłej mojej,:)))*** ..."Uniosę Twój zapach snu" - najczulej...:)***

      Usuń
    12. :)*
      ... trochę pośniłam o pewnym konterfekcie, ale chwilowo się przebudziałam... pewnie to Boguś Mec sprawił :)))*
      Uwielbiam ten wiersz Jonasza Kofty (Naprawdę jaka jesteś) i za chwilę przystępuję do Słowa...

      Usuń
    13. ... a na pożegnanie pochmurnego czwartku zaprosiłam Zofię Trzeszczkowską, piszącą pod pseudonimem Adam M-Ski.

      --♥♥♥-- Tęskna --♥♥♥--

      Z nastaniem wiosny zakwitł bez;
      Czekałam cię stęskniona,
      W oczach mi drżały krople łez,
      Serce się rwało z łona!

      Lecz czas wszystkiemu znaczy kres,
      I wiosna uleciała...
      Nie było cię, przekwitnął bez,
      Tęsknota pozostała.

      Ja śniłam znów, że róży woń
      Przynęty ma niezłomne,
      Że o twą pierś mą oprę skroń
      I tęsknic mych zapomnę;

      Lecz przekwitł jaśmin — bledną już
      Szkarłaty róż jaskrawsze...
      Nie było cię w godzinę róż,
      Ja kocham, tęsknię zawsze.

      I przyjdzie jesień, zżółknie liść,
      Wiatr jęknie, kwiaty posną
      Czyliżbyś wówczas ty miał przyjść,
      Jeśliś nie przyszedł wiosną?

      Na ziemię zimny padnie szron
      I resztki życia zwarzy;
      Lecz serce me, choć bliski skon,
      O tobie zawsze marzy.

      --♥♥♥--

      Dobranoc, dobranoc Gościom i Czytelnikom i Tobie Miły mój :)))*** ... i do snu najczulej... :)****

      ... i jeszcze pokołyszę za moment...

      Usuń
    14. ... ukołysanka zaś będzie z Kaliną Jędrusik., cichutko, delikatnie...

      ***Do Ciebie szłam***

      http://www.youtube.com/watch?v=Q_loG4isEoU

      Kiedy nie było dokąd dalej iść
      Którędy, ani po co
      Gdy los me jutro krył przed moim dziś
      Bezgwiezdną, ciemną nocą
      Wiedziałam, że mi nie wystarczy sił
      Na żadną inną drogę
      Lecz iść do Ciebie przez złych szlaków pył
      Ja zawsze, zawsze mogę

      Do Ciebie szłam przez puste ulice
      Do Ciebie szłam znaczona księżycem
      Do Ciebie szłam którędy już nie wiem
      Do Ciebie szłam przez życie bez Ciebie

      Do Ciebie szłam z daleka, z daleka
      Do Ciebie szłam, wierzyłam, że czekasz
      Do Ciebie szłam, po Ciebie szłam, przez obcy świat
      Do Ciebie jak od lat…

      Gdy Cię ujrzałam zaśpiewała w tle
      Gitary jasna struna
      Zapłonął księżyc w kolorowym szkle
      Melodii, co szła ku nam

      I zrozumiałam wtedy, że to Ty
      Ten z którym tańczyć idę
      I że mi kiedyś pewnie powiesz: „Przyjdź”
      A ja na pewno przyjdę…

      Do Ciebie szłam, Do Ciebie, mój miły
      Do Ciebie szłam, cel wracał mi siły
      Do Ciebie szłam po usta i serce
      Do Ciebie szłam by nie iść już więcej…..

      (tekst Jeremi Przybora)

      --♥♥♥--

      ... i z przytuleniem najsłodszym do ranka :)))***

      Usuń
  12. Dobry wieczór :)

    Szczęście...Lidia Jazgar

    http://www.youtube.com/watch?v=6MFZxEJV_ck

    Szukasz go nieraz
    gdzieś na końcu świata,
    szukasz w miejscach,
    gdzie go nie ma i nie będzie.
    Często bywa tak, że blisko ciebie jest,
    ty przechodzisz obojętnie.
    Szczęście, tak blisko nieraz,
    wystarczy dłoń wyciągnąć, dotknąć.
    Szczęście, ulotne tak,
    nawet nie wiesz, że to ono.
    I idziesz pośród burz,
    potykasz się, idziesz dalej.
    Szczęście, jak ranna mgła, znika.
    I znowu szukasz go,
    znajdujesz, szukasz dalej,
    szczęście jak ranna mgła znika,
    kiedy słońce wstaje.
    Szukasz jej nieraz
    gdzieś na końcu,
    szukasz w miejscach,
    gdzie jej nie ma i nie będzie.
    Częściej bywa tak,
    że blisko ciebie jest,
    ty przechodzisz obojętnie.
    Miłość, tak blisko nieraz,
    wystarczy dłoń wyciągnąć, dotknąć.
    Miłość, ulotna,
    nawet nie wiesz, że to ona.
    I idziesz razem z nią,
    potykasz się, idziesz dalej.
    Miłość, jak ranna mgła, znika.
    I znowu szukasz jej,
    znajdujesz, szukasz dalej.
    Miłość, jak ranna mgła, znika,
    kiedy słonce wstaje.

    Autor: Ryszard Brączek

    Spokojnej nocy Ewo i bywalcy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wieczór na dobranoc Izo :)
      Moim skromnym zdaniem szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie, nawet w październiku ;) Lepiej to opowie Tadeusz Faliszewski (słowa: Walery Jastrzębiec-Rudnicki, muzyka: Zygmunt Bialostocki)

      Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie

      http://www.youtube.com/watch?v=a8o7JEhZ9Sg

      ... i w rytmie tego pięknego tanga zmierzamy pod kołderki. Dobranoc Izo ;)))

      Usuń
  13. Dzień dobry w piątek:)*
    Mgła i ciemności otulają wszystko, co za oknem; nawet poświaty latarni nie widać, a Celsjusz dopiero na siódmym schodku.
    Piątkowa kawa jednak smakuje nadzwyczajnie :)))
    Do kawy zaś serwuję łyczek poezji śpiewanej zamiast/obok śmietanki - wedle uznania.:))
    Dziś - w wykonaniu Michała Bajora; słowa napisał francuski poeta i piosenkarz dusz, Charles Trenet, muzykę skomponował Léo Chauliac, tekst przełożył Wojciech Młynarski.

    Nic oprócz miłości

    http://www.youtube.com/watch?v=ipruzOyUfjY

    Twój dzień
    czyta telegramów sto,
    jak choinka w czasie świąt
    iskierkami życzeń lśni.

    A ja
    z dala ten omijam kram,
    bo na temat życzeń mam
    swą teorię, która brzmi:

    Życzenia zbyt serdeczne i
    zbyt liczne są jak złote ćmy,
    niczego więc nie życzę ci,
    oprócz miłości.

    Prócz paru chwil, gdy cały świat
    zyskuje styl, zyskuje ład
    i każdy cud przytrafia się
    najprościej.

    I kiedy mkną wśród zimnych gwiazd
    depesze twe z najdalszych miast,
    przybliża się najdalsza dal,
    zastyga czas.

    I tuli się do dłoni twej
    spokojny świt – bez myśli złej,
    niczego – prócz miłości tej,
    nie życzę ci.

    Odgadnij to, com dawno zgadł,
    jak blisko jest miłości świat,
    ach, dojrzyj go, jak orzech, co
    do stop twych padł.

    I niech ze snu przebudzą cię
    zmyślenia te, życzenia te
    i znów, co tchu, pokochaj, a
    najlepiej mnie...

    ***

    ... plany na weekend zaczynają mi się lęgnąć głowie, ale na razie jeszcze mam do zdobycia ostatni teren w tym tygodniu; a więc czas się za niego brać ;)
    Duuużo łagodnego ciepła jesiennego na cały dzień, kolorów, zapachów, pejzaży, no i piątku bez stresów dla Wszystkich:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Poranna Dziewczyno,
      Twoje życzenia wysłuchała Pani Jesień i piątkowy dzień zapowiada się ciepły i słoneczny a wraz z nim pełne ciepła i miłości słowa.


      Oczy twe ciche są jeszcze, oczy twe ciche są jeszcze,
      kiedy mnie bierzesz w ramiona -
      spokojnych gwiazd płyną deszcze, łagodnych gwiazd płyną deszcze
      i śnieg na śniegu gdzieś kona...

      W milczeniu zbladły nam twarze, w milczeniu zgasły nam twarze,
      i dusze bledną w miłości...
      w błękitnym stoi oparze, w półsennym stoi oparze
      różowe serce światłości...

      Spoczywam na twoim łożu, zasypiam na twoim łożu,
      jak na dnie srebrzystych noszy,
      stojących gdzieś na rozdrożu, wstrzymanych gdzieś na rozdrożu
      w oczekiwaniu rozkoszy...

      - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska Berceuse

      Ewuniu, piątku, jak na dzień przed weekendowy, bez pośpiechu lecz z podopinanymi sprawami, aby nie psuły wypoczynku ;-)))

      Usuń
    2. Dobry wieczór Zuziu:)
      Sprawy w większości zostały dopięte, a te minimalne, których się nie dało dopiąć, zostały "przepięte" bez większych "bólów" na poniedziałek. Nie będą mi jednak spędzać snu z powiek i zakłócać weekendu; grunt to udane negocjacje ;)
      Dziękuję za Kołysankę naszej ulubionej Poetki, dobrze wpisuje się w Koncert uczuć. Spróbujmy jeszcze zatrzymać czas w tym koncercie przy piątkowym wieczorze.

      zatrzymany czas

      zegar gra naszą melodię
      którą nucimy osobno
      rozmijamy się jak wskazówki
      czekając na chwilę kiedy się spotkamy
      licząc dni, godziny, sekundy
      a kiedy jesteśmy razem
      siedzimy w milczeniu
      czytając siebie jak otwartą księgę
      zapamiętując zapach
      smak ust
      delikatny dotyk splecionych dłoni
      i blask naszych oczu
      które zmieniają kolor
      przy których świece tracą swój urok
      a zawstydzony czas
      staje nieruchomo w miejscu
      dając nam chwilę szczęścia
      wiedząc że wskazówki zaraz się rozminą

      - Małgorzata Rams

      ... ciepło, z uśmiechem, w nielicznych chwilach, kiedy czas jest dla mnie wyrozumiały ;)))

      Usuń
    3. Witaj Ewuniu,
      cieszę się razem z Tobą z możliwości dwudniowego wypoczynku :))) " zegar gra naszą melodię " ileż tych melodii już wygranych ??? ile rozmów, wierszy i muzyki w koncercie uczuć Ogródka przegląda się w lustrze namiętności ???

      szczęście maluje się samo
      bez farb, pędzli, palety
      wystarczy delikatny odcień czułości
      pomieszany z tęsknotą
      splecionych dłoni ze sobą
      gorącej barwy pożądania
      pocałunków przy świecach
      które oddają całe piękno
      odbijające się w lustrze namiętności
      i zarys malarzy na ścianie
      malujących uczucie
      pomieszanymi kolorami
      stworzonymi przez nich
      i tylko dla nich

      - Małgorzata Rams lustro namiętności

      ... pozdrawiam Ciebie i Twój wyrozumiały czas :)))

      Usuń
    4. :)))
      Radość z radości drugiej osoby jest dla mnie zawsze podwójną radością. Dodajmy jeszcze do koncertu uczuć nutkę błękitnego optymizmu.

      między moim niebem a twoim

      między nami jest dwa nieba
      moje w kolorze szarym
      takim realnym
      bez uśmiechniętej tęczy
      po której pojawia się słońce
      twoje w kolorze błękitu
      z pięknie szybującymi ptakami
      chmurami malującymi
      cudowny obraz optymizmu
      bez ciemnych chmur
      które zwiastują burzę
      te nasze dwa nieba
      to takie niepokorne dusze
      które tworzą
      realną szarość
      z błękitną nutką optymizmu
      kochające się pomimo tego
      a może mimo wszystko?

      - Małgorzata Rams

      ... przyjemnego wieczoru, Zuziu, życzę Ci ja i mój wieczorno-piątkowy leń :)))

      Usuń
    5. Ewuniu,
      nie znam bardziej pracowitej od Ciebie osoby, a bardzo, bardzo bym chciała Ci przekazać, no powiedzmy, połowę mojego błękitnego optymizmu ;-))) Kiedyś słyszałam audycję w radio, że optymizm otrzymujemy w prezencie po naszych przodkach, widocznie moi byli ;-)))

      otwierając drzwi miłości
      nie widzimy jej wad
      niedociągnięć, słabości
      przyjmujemy z ufnością
      odwzajemniając czułością
      nie pytając skąd przyszła
      czy jest szczera
      wierząc że będzie wieczna
      owijamy ją ciepłem duszy
      jak nowo narodzone dziecko
      które jest częścią nas
      darem danym przez los
      mając nadzieję
      że pozostanie delikatna i piękna
      pomimo zmarszczek czasu

      - Małgorzata Rams drzwi miłości

      ... z optymizmem nie tylko piątkowym :)))

      Usuń
    6. Zuziu, we mnie siedzi sporo lenia i wcale się z tym nie kryję ;)
      Z optymizmu zaś chyba nigdy się nie wyleczę. Moje geny też są nim skutecznie zarażone i to na amen :))) Chyba mam szczęście, że widzę świat w kolorowych barwach mimo całego jego bałaganu...

      bałagan w niebie

      do kogo mogę mieć pretensje
      do tych białych ze skrzydełkami
      pozamieniały drogowskazy na górze
      a ruchem nie miał kto kierować

      rozumu nie znalazłam,
      urodę ktoś wyrzucił ,więc wzięłam
      wzrost,w sumie nie taki istotny
      byleby dosięgnąć najniższej półki
      jedynie czego nikt nie brał to oczy
      bo były dwukolorowe,takie wybrakowane

      ale miałam szczęście
      widzę świat w kolorowych barwach
      zdaniem mojego faceta
      jestem najpiękniejsza na świecie
      myślę że on też nie znalazł drogi do rozumu

      - Małgorzata Rams

      Czyli wszystko jest kwestią odpowiedniego spojrzenia ;)

      Usuń
    7. ... Ewuniu, jak droga do rozumu zostanie odnaleziona, odpowiednie spojrzenie i kolor oczu zaakceptowane to:

      kiedyś zatańczymy nasz taniec
      w objęciach muzyki
      której jeszcze nie słyszymy
      w sali balowej
      udekorowanej marzeniami
      muzyków którzy zagrają
      najpiękniejszą melodię świata
      delikatną jak powiew wiatru
      skomponowaną tylko dla nas
      zatańczymy
      przy blasku tysiąca świec
      i obecności księżyca
      który będzie jedynym światkiem
      rodzących się uczuć
      w rytmie miłosnych nutek

      - Małgorzata Rams taniec w blasku świec

      Ewuniu, dziękuję za wieczór poezji życząc relaksującego wypoczynku i do spotkania na ścieżkach Ogródka :)))

      Usuń
    8. Jakże miło "napaść" duszę takimi blaskami w bardzo zamglony poranek, dziękuję Zuziu :)))

      Usuń
  14. Witaj Ewo:))

    Pogoda utrzymuje się - to znaczy ładna, prawie letnia pogoda.
    Teraz, z kilkudniowym opóżnieniem - zuważyłem tę " tajemniczą " świątynię Sybilli, na Twoim zdjęciu. Czy to nie jest , przypadkiem - stara wieża ciśnień? Takie " ustrojstwo ", które wymusza odpowiednie ciśnienie , w kranach?
    Widziałem też Ciebie, na liście poparcia ks. Lemańskiego. Podobną kiedyś podpisywaliśmy:) Teraz chodzi o nagrodę.
    Zastanawiałem się - przyznaję - czy mi " przystoi " podpisywać się, gdy kandydatem jest ... ksiądz?
    Ponieważ jestem zdecydowanym wrogiem antysemityzmu, który ma się w Polsce - coraz lepiej, podpisałem:)
    Nie chciałbym wyjść na człeka dwulicowego, bo " statutowo " - jestem wrogiem instytucji kościoła. Co zapewne wiesz:)))

    Serdeczności przesyłem, wraz z gasnącymi już - promieniami słańca:)
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Staszku :)
      Ten piękny architektoniczny obiekt w Parku Czartoryskich w Puławach, to z pewnością Świątynia Sybilli, wybudowana w kształcie rotundy na stromej skarpie wiślanej w latach 1798-1801 przez Piotra Aignera, na wzór świątyni Westy w Tivoli koło Rzymu. Była pierwszym muzeum narodowym w Polsce. Tam księżna Izabela Czartoryska gromadziła pamiątki po wielkich Polakach, które miały po rozbiorach przypominać czasy świetności Polski. Po tuż przed powstaniem listopadowym zbiory ewakuowano do Paryża, ale budowla pozostała do dziś, razem z całym zespołem dworsko-pałacowym. Zdjęcie robiłam u podnóża skarpy, gdyż od strony frontowej (od wejścia parkowego) budowla jest w renowacji i "zdobią" ją rusztowania. Stąd niecały i może nieco "przekłamany" obraz, ale z tej perspektywy też wydał mi się ciekawy :)
      Staszku, lista, na której figuruje mój podpis jest zgłoszeniem kandydatury Wojciecha Lemańskiego do nagrody im. księdza Stanisława Musiała. Nagroda przyznawana jest od 2009 roku w dwóch kategoriach: za twórczość i za inicjatywy społeczne w duchu dialogu i współpracy chrześcijańsko-żydowskiej i polsko-żydowskiej. Moim zdaniem nie ma lepszej kandydatury do tej nagrody, niż ksiądz Lemański, którego zasługi dla dialogu polsko-żydowskiego są wszystkim chyba dobrze znane i nie muszę ich uzasadniać. Zresztą w samej deklaracji zgłoszeniowej jest bardzo ładne uzasadnienie.
      Nieważne jest dla mnie, że jestem niedowiarek całkowity; tu chodzi o coś ponad religiami i podziałami... o kultywowanie pamięć o miejscach i osobach, które w tragiczny sposób zostały zmiecione i wykreślone z mapy Polski. Mało kto już o tym pamięta i upomina się o tę pamięć...
      Nagroda jest fundowana przez Rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego, Prezydenta Miasta Krakowa i Gminę Wyznaniową Żydowską w Krakowie. Zgłoszenie można przesyłać do 30 października, więc jeśliby jeszcze ktoś chciał... idea nagrody jest tego ze wszech miar godna, że już nie wspomnę o Kandydacie.
      A więc może dla chętnych - tu można podpisać zgłoszenie:

      http://blog-bobika.eu/nagroda_musiala/

      W ubiegłych latach laureatami Nagrody zostali:
      - Jan Błoński oraz Miasto i Gmina Chmielnik (2009);
      - Joanna Tokarska-Bakir i Bogdan Białek (2010);
      - Bożena i Jerzy Wyrozumscy oraz Tomasz Pietrasiewicz i Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN” w Lublinie (2011);
      - Anna Lebet-Minakowska i ks. Manfred Deselaers (2012);
      - Stefan Wilkanowicz i nieformalna Grupa Przyjaciół z Olkusza: Ireneusz Cieślik, Olgerd Dziechciarz, Krzysztof Kocjan i Dariusz Rozmus (2013).

      Podpisałam się wczoraj pod nr 162 i wlaśnie miałam dzisiaj zamieścić informację na Impresjach. Zrobiłeś to niejako za mnie Staszku, dzięki serdeczne :)))
      U mnie cały dzień mglisto i pochmurno, temperatura oscyluje wokół 12-13 st.
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie przy całkowicie ciemnym już niebie :)

      Usuń
    2. ... i widzisz Staszku, jakże się cieszę, właśnie zobaczyłam, że na blogu Pani Elizy na poście głównym też jest linka do zgłoszenia - i wielu podobnych do Ciebie i do mnie heretyków z Panią Elizą na czele już złożyło swój podpis.
      Cieszę się, że można zrobić coś dobrego dla człowieka, który swoją postawą udowodnił m.in., że można się porozumieć ponad podziałami w dobrej sprawie :)

      Usuń
    3. Dobry wieczór - Bratnia Duszyczko z Lublina:))

      Był " Sztukmistrz z Lublina ", Singera , a Ty jesteś Bratnią Duszą - z Lublina:)))
      Ewo:)
      Co do tej Świątyni, to może trochę przesadziłem, w interpretacji..
      Pamiętam jednak swoje, niedokończone - czasy studenckie, w Szczecinie, gdzie mieszkałem obok - właśnie - takiej wieży ciśnień.
      Poniemiecka budowla, wysoka, na jakieś 20 m, z czerwonej cegły, u góry rozrzeżająca się, w kształcie walca.
      I to właśnie była ta wieża - wtedy już nieczynna, jako element wodociągów:) Stąd chyba to skojarzenie.
      Co do ks. Lemańskiego - tak samo uważam. I bulwersuje mnie decyzja Watykanu, bo to niejako pierwszy probierz - prawdziwych intencji Franciszka...
      Wypadł niepomyślnie i świadczy o " małoznaczących " gestach - nie o prawdziwych chęciach zmian.
      Zresztą... czy tam można cokolwiek zmienić? W instytucji, która powstała na bazie: kłamstwa, zapożyczeń, przeinaczeń i wybiórczego traktowania zapisów..?
      Nie wykluczam jednak, że i tam mogą być ludzie dobrzy... Lemański, do nich się - chyba - zalicza. Nienawidzę antysemityzmu - dlatego podpisałem list, który oczywiście przeczytałem.
      Trochę mam obiekcje - przed podpisywaniem, z imienia i nazwiska,bo już kiedyś spotkała mnie .. lawina dziwnych maili, a nawet głuchych telefonów. Wiązałem to z moimi ostrymi, krwistymi - komentarzami:)
      Nie mniej uważam, że tego Człowieka - warto wyróżnić, pozytywnie.
      Bo najpierw - chyba - jest człowiekiem, potem księdzem:)
      Serdecznie pozdrawiam, przepraszam za nieutrzymanie konwenansów Ogrodu. Poprawię się:))
      Miłego wieczoru i caaałego weekendu:)
      Stanisław

      Usuń
    4. Staszku :)))
      Zawsze mi się zdawało, że tutaj w Ogrodzie w jakiś sposób przyciągają się Bratnie Dusze :)_
      Niezależnie od światopoglądu, sposobu i ekspresji wyrażania swoich myśli, jest w nas Wszystkich coś wspólnego - wrażliwość na dobro i piękno, niezgoda na zło i podłość.
      Jakoś nie wierzyłam, że Franciszek "ruszy z posad bryłę świata", ale ważne, że sprawa zyskała światowy rozgłos, a ponad 15 tysięcy osób wie, że są w jakiejś wspólnocie, która niewiele mając wspólnego z jakąkolwiek religią, stara się chronić to, co najcenniejsze w Człowieku - bez względu na jego zawód, czy pełnioną funkcję. Kiedyś pisałam... policzyliśmy się ile nas jest :)
      Są ludzie dorośli, ale niedojrzali i taka czy inna bajka jest sensem ich życia i punktem odniesienia... do wszystkich zdarzeń. Za obietnicę domniemanego raju w zaświatach słuchają i płacą tym, co bez żenady zbijają na tym majątki. Często są to osoby sfrustrowanie i skonfliktowane wewnętrznie, a zewnętrznie czynią gesty na pokaz, bez głębszej duchowości. Ale nie mnie ich oceniać, skoro komuś jest to potrzebne do funkcjonowania...
      Samą instytucję o cechach mafii będę jednak zawsze oceniać, tym bardziej, że skrzywiła już wielu niewinnych. Oczywiście - i tam są też ludzie dobrzy i ze wszech miar szlachetni, ale nie wiem ilu pokoleń trzeba, aby przemiany się dokonały...
      Staszku, powiem Ci jeszcze, że stara Wieża Ciśnień z zegarem też jest w Parku Czartoryskich, zrobiłam jej fotkę podczas lipcowego spaceru, jest w poście Letni zasiew z 20 lipca tego roku. Można ją obejrzeć jeszcze raz :)

      http://ewairena57.blogspot.com/2013/07/letni-zasiew.html

      Mam nadzieję, że uda mi się w weekend zaliczyć jakiś przyjemny, jesienny plener. Na razie za oknem znów mleko z ogromnym kożuchem (brrr... nie cierpię) :))) Ale na mgielne fotki mam wielką chętkę :)
      Przyjemnego świętowania imienin Iwonki, to już w niedzielę, pamiętam :) Złożę jej życzenia w stosownym czasie, a Ty pewnie już układasz menu na uroczystą kolację :)


      Usuń
    5. ... o dżizasss... skrzywdziła, a nie skrzywiła, of course :))) Chociaż... może i skrzywiła...

      Usuń
    6. Bogowie.. To Ty pamiętasz...:)))
      Tak, ma " ymynyny " :) Jutro sobie robimy małe świętowanie, z kolacją i gośćmi, sztuk 1/ słownie jedna/:)))
      Dobrej nocki, Ewo:))
      Stanisław

      Usuń
    7. :)))
      Staszku, Iwona przez Twoje obcowanie z Nią na Impresjach też jest Ogrodniczką...
      Dobranoc moi Mili, do jutra zatem :))

      Usuń
    8. ... albo się pomyliłam, bo Iwony jest i 25, i 27 października :)

      Usuń
    9. 27 pażdziernika, Ewo.
      Ja nie uściśliłem, że " uroczystości " - odbędą się w " wigilię " " ymynyn " :)))
      Stanisław

      Usuń
    10. Za dużo dałem cudzysłowów...:)))
      Stanisław

      Usuń
    11. ... nie szkodzi nic, Staszku, cieszę się, że daty nie pomyliłam :)))

      Usuń
  15. Dobry wieczór :)
    Pozdrawiam weekendowo Gospodynię i gości :)

    GIOVANNI MARRADI - Autumn Leaves

    http://www.youtube.com/watch?v=5dqgk6rnvwY

    Miłego wieczoru i dobrej nocy życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wieczór na dobranoc Izo:)
      To ja może z jesienną poezją dla Ciebie, a będzie to piękny wiersz Jerzego Harasymowicza.

      Jesienna zaduma

      Nic nie mam
      Zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem
      Nawet nie wiem
      Jak tam sprawy za lasem
      Rano wstaję, poemat chwalę
      Biorę się za słowo jak za chleb
      Rzeczywiście tak jak księżyc
      Ludzie znają mnie tylko z jednej
      Jesiennej strony
      Nic nie mam
      Tylko z daszkiem nieba zamyślony kaszkiet
      Nie zważam
      Na mody byle jakie
      Piszę wyłącznie, piszę wyłącznie
      Uczuć starym drapakiem
      Rzeczywiście tak jak księżyc
      Ludzie znają mnie tylko z jednej
      Jesiennej strony

      ... z przepięknym wykonaniem Eli Adamiak:

      http://www.youtube.com/watch?v=3nQylRnlqrE

      Pogodnego zadumania, dobrej nocy i pięknych snów życzę :)

      Usuń
  16. Dobry wieczór na dobranoc.:)*

    Po całym tydniu drzymło mi się i nie zdążyłem, ale już nadaję "Słowo na
    Dobranoc" Jerzego Harasymowicza -

    --♥♥♥-- Pod miłorząbem--♥♥♥--


    Stali pod miłorząbem

    do pasa w zielu wrzącym

    trzmielem i pożądaniem

    wróblami i oddaniem



    Jak wilga nuciła - mój miły

    rzekł jej - kochanie - pod miłorząbem

    słonecznik w bok twarz uchylił

    jej piersi straciły rozsądek



    I zaczął gwałtownie na niej

    rozrywać suknie jak niebo

    i góry zaczęły odpływać

    i świat był bardzo daleko



    Rozsądne zostało tylko

    to wilgi zielone oko

    lecz nie patrzyło na trawy

    bo śpiewało wysoko

    --♥♥♥--

    i kołysanka na dziś - Andrzej Piaseczny - Tej nocy

    http://www.youtube.com/watch?v=LVn18jWVYtc

    --♥♥♥--

    Dobranoc, dobranoc wszystkim i Tobie Miła.:)))***..." Tylko ja okłamię tak,
    że nigdy nie zapomnisz" ...tak czule.:)))***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobranocne bry Jasieńku :)*
      Myślałam, że się nie doczekam, już zaczęłam pisać i teraz muszę zmienić Słowo wstępne... momencik, cudnie, że jesteś... :)*

      Usuń
    2. Mgła już na dobre zawładnęła nocą i tak nam się piątek kończy, jak się zaczął. Czas nam się zatem przytulić... dziś moje wieczorne myśli wypowie Wiesława Kwinto-Koczan.

      --♥♥♥-- Przytul mnie --♥♥♥--

      Przytul mnie,proszę,jeszcze raz
      i jeszcze raz, i jeszcze...
      Niech się przetoczy obok czas,
      a łzy niech spłyną z deszczem

      Przytul mnie,proszę,jeszcze raz
      jak w tańcu na parkiecie.
      Zaszumi nam muzyką las
      co z wiatrem gra w duecie.

      Tak najzwyczajniej przytul mnie
      na jedną małą chwilę.
      Niech znikną z oczu myśli złe,
      odfruną jak motyle.

      Niech gdzieś zabłądzą w sinej mgle
      i wrócić nie potrafią.
      My w przytuleniu trwajmy tak,
      jak ramka z fotografią

      -Wiesława Kwinto-Koczan

      --♥♥♥--

      Dobranoc, dobranoc Ogrodnikom i Tobie Milusi mój :)))*** ..."tak najzwyczajniej przytul mnie" :)))***

      ... może być już przy kołysance, za chwilę...

      Usuń
    3. ... a pokołysze dzisiaj Ewa Błaszczyk z piosenką do słów Agnieszki Osieckiej, muzykę skomponowała Natalia Iwanowa. Cudna... z przytuleniem...

      *** Co to za wicher ***

      http://www.youtube.com/watch?v=0Gcdu_TavII

      Co to za wicher zwodzi mnie,
      i rad, by duszę porwać moją,
      jak mała świeczka gaśnie świat,
      i nagie drzewa w oknach stoją.

      Co noc,z nadzieją albo bez,
      zaglądam na dno szklanej kuli,
      ja powiem Ci, jak bardzo chcę,
      jak bardzo chcę , byś mnie przytulił.

      Ciebie jednego tylko mam,
      i właśnie Ciebie tylko nie mam,
      To dla mnie milczy młody ptak,
      dla Ciebie nie śpi cała ziemia.

      Co noc z nadzieja albo bez,
      okruchy dawnych wspomnień łowiąc,
      ja powiem Ci, jak bardzo chcę,
      jak bardzo chcę utonąć w Tobie.

      --♥♥♥--

      :)*** najczulsze pa...

      Usuń
  17. :)*
    Gdyby ktoś myślał, że śpię, to jest w bardzo "mylnym błędzie". Już za 20, 30 minut zaproszę w Słoneczną jesień :)*

    OdpowiedzUsuń